wtorek, 17 września 2019

Na wschodnim krańcu Łańcucha Wyhorlacko-Gutyjskiego. Czy góry Rumunii można zobaczyć z Polski?

Motto (rok 2015) …

„Góry Ignis i Gutai [RO] z Tarnicy [PL] – MOST WANTED! (…)

Pierwsza udokumentowana obserwacja Rumunii z Polski :) (…)

Nie raz już w przeróżnych komentarzach na łamach DO pisałem, jakie to niedowierzanie musiała by zrobić na tkz. przeciętnym zjadaczu chleba wiadomość, że Rumunia jest widoczna z terytorium Polski – jakiś taki daleki kraj, o którym „niewiele wiemy”, gdzie kiedyś jeździło się na wczasy nad Morze Czarne…” dalekieobserwacje.eu


 
Koguci Grzebień

W swojej książce „Karpaty” z roku 1989 (wydanie drugie poprawione) Jerzy Kondracki raz używa terminu Łańcuch Wyhorlacko-Gutyński, a innym razem Łańcuch Wyhorlacko-Gutyjski.

„Łańcuch Wyhorlacko-Gutyjski. Ten łańcuch wzniesień pochodzenia wulkanicznego ciągnie się od Wyhorlatu we wschodniej Słowacji do Gór Rodniańskich, stanowiąc najmłodszy wewnętrzny pas Karpat Wschodnich, przebiega­jący równolegle do pasa beskidowego i przeważnie bez­pośrednio kontaktujący się z nim, ponieważ tylko na jego wschodnim krańcu neogeński wulkanizm styka się z wewnętrznokarpackimi masywami krystalicznymi. Łańcuch Wyhorlacko-Gutyjski rozcięty jest przez Cisę i jej dopływy na kilka członów: w Czechosłowacji pomiędzy Laborcem a Użem - Wyhorlat, w ZSRR - Makowica pomiędzy Użem a Latorycą, następnie Bużora między Latorycą a Borżawą oraz Tupy między Borżawą a Riką Cisą, wreszcie na południe od Cisy, równolegle do niej graniczne między ZSRR i Rumunią pasmo Oasz (Oaş), a na terytorium Rumunii Góry Gutyjskie (Gutîi) i Cybleskie (Tibleş).” 


Wędrówka grzbietem Gór Gutyjskich

Góry o wysokości Śnieżnika lub Pradziada stanowią ważną część znanego karpackiego makroregionu.

Nie ma już Czechosłowacji i ZSRR (przynajmniej oficjalnie) – na górach te zmiany nie wywarły żadnego wrażenia.

Swoją wędrówkę po Górach Gutyjskich rozpoczęliśmy od Przełęczy Neteda.

Ciąg dalszy nastąpi.

środa, 4 września 2019

Encyklopedia sudecka. Jaszczurka żyworodna ... czy Wikingowie mogli tresować smoki?

„Smocza głowa Wikingów, współczesna replika” histmag.org





Przecież smoki to gady, a gady nie lubią Północy i miały pochodzić z krajów Południa?

Jaszczurka żyworodna trochę temu zaprzecza – można ją spotkać za kołem podbiegunowym a w górach południa Europy powyżej 3000 m n.p.m.


Jaszczurka żyworodna spacerująca po zaśnieżonym stoku - shutterstock.com




Ta na zdjęciach to młody osobnik z Kaszub, dlatego ubarwieniem różni się od typowych jaszczurek dorosłych.


„Wieszczórka żëwòródka (Zootoca vivipara) – to je ôrt gadzënë z rodzëznë prôwdzëwëch wieszczórków (Lacertidae). Òna żëje m. jin. na Kaszëbach, zjôdô np. smôrzcze bez bùdinôszków i je dzélowò chrónionô. Òna je zrzeszoné z barżi sëchima sedlëszczama, a òb zëmã spi.” wikipedia.org


Ciąg dalszy nastąpi.

piątek, 30 sierpnia 2019

Encyklopedia sudecka. Koźlarz pomarańczowożółty – grzyb bardzo górski




Koźlarz pomarańczowożółty (Leccinum versipelle) to dobry „materiał” dla początkujących grzybiarzy – trudno go pomylić z gatunkami trującymi, jest smaczny zarówno po ususzeniu, marynowaniu lub usmażeniu, owocniki czasami rosną grupami i są znacznych rozmiarów. Łatwo więc napełnić nimi cały koszyk.





Powszechnie wiadomo …

„Podczas wyprawy do lasu warto zajrzeć pod wybrane drzewa, na przykład brzozę. Dlaczego? Brzoza i koźlarz, grzyb jadalny, żyją w mikoryzie i bardzo często występują razem.” dziendobry.tvn.pl


 

Mniej znana jest wiadomość, że mikoryza dotyczy także brzozy karłowatej – koźlarz występuje więc także na torfowiskach Północnej Europy oraz Sudetów.

Zdjęcia wykonano na Kaszubach i w Masywie Śnieżnika.

 




środa, 28 sierpnia 2019

Niezwykle smutna, okrągła rocznica - „Skutki paktu Ribbentrop-Mołotow odczuwamy do dzisiaj”. Drobny, zagubiony w lesie kaszubski pomniczek

Żyjemy w kraju, który ma zaledwie 80 lat własnej historii? 



„Polska dla Polaków” około roku 1900 (autorem pierwszej, nowoczesnej polskiej encyklopedii był polski Żyd) … wikipedia.org

Kształtowana naturalnie przez 1000 lat wędrówek ludów mapa została przerysowana decyzją dwóch skromnych polityków (nie myśleli o własnym bogactwie, ale o pomyślności Niemców i Rosjan … Hitler nie był Niemcem a Stalin Rosjaninem – taki zbieg okoliczności) jednym podpisem.



 

Hmm ... gdyby nie Ribbentrop i Mołotow mnie - produktu wielkopolsko - kaszubsko - podkarpackiego (docelowo podsudeckiego) - zapewne by nie było ...


„O odczuwalnych do dzisiaj skutkach paktu Ribbentrop - Mołotow i rosyjskiej propagandzie - mówi Rafał Rogulski, dyrektor warszawskiego sekretariatu Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność.” rp.pl




Kraj, który powstał w roku 1945 był czymś zupełnie innym niż ten z roku 1795, 1918 i 1939.


Czasami jeden pomniczek w lesie (na dawnym pograniczu II RP i III Rzeszy) mówi więcej o historii Europy niż tomy napisane przez naukowców, bo jest wyrazem „nieskażonej” świadomości człowieka żyjącego w danym miejscu i krajobrazie kulturowym od pokoleń.

Jeśli dla niektórych Kaszubi to nie prawdziwi Polacy … to dlaczego korytarz z roku 1939 był „polski”? 




Głupota "niezależnych narodów" i nacjonalizm, to jeden ze skutków paktu Ribbentrop-Mołotow, a ofiary tej głupoty nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są wytworami polityków sprzed lat osiemdziesięciu. 


Susze, pożary i powodzie pokazują iluzję bycia "niezależnymi narodami" na tym sporym, ale jednak tylko drobnym kawałku kosmicznej skały.

Kaszubsko - podkarpackość zapewnia mi - na razie - bycie prawdziwym Polakiem (byłem ostatnio podczas zbierania podpisów do senatu przy św. Brygidzie w Gdańsku - św. Brygida była z tej okropnej, liberalnej Szwecji?! - i wysłuchałem tyrady o "prawdziwych Polakach") niezależnie czy u władzy PO, czy PiS! 


Zdanie dość złożone i pogmatwane?
Pasuje do tematu.

wtorek, 27 sierpnia 2019

Encyklopedia sudecka. Nietypowa akcja ratownicza, czyli trzepla zielona



W świecie ważek również dochodzi do katastrof lotniczych i walk powietrznych. 



Pływała na grzbiecie na powierzchni wody krystalicznie czystego jeziora i wyglądała na martwą. Gdy wiatr zepchnął ją w pobliże trzcin ożyła, odbiła się skrzydłami od wody i przewróciła na brzuch. 




Ale roślin nie dała rady złapać i powoli tonęła.


Uratowana odwdzięczyła się pozowaniem do zdjęć, a gdy wyschły jej skrzydła spokojnie odleciała. 




Trzepla zielona to (
Ophiogomphus cecilia) chroniona ważka, którą w Sudetach spotkać niełatwo, jednak jest to możliwe: na Pogórzu Kaczawskim, nad Dziką Orlicą, w parku w Henrykowie (Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie), nad Bystrzycą Łomnicką. Rozmnaża się nad spokojnymi rzekami o piaszczystych lub żwirowych brzegach, ale lata nawet kilka kilometrów od nich i można zobaczyć ją także w lesie lub nad jeziorami. 




„U samicy między nimi, znajdują się nieduże, choć charakterystyczne „różki.”Ich obecność przydaje się samcowi, który w czasie kopulacji ma łatwiejszą możliwość chwycenia samicy narządami analnymi.” swiatmakrodotcom.wordpress.com

środa, 21 sierpnia 2019

Encyklopedia sudecka. Świtezianka błyszcząca – latający klejnot

W sercu Sudetów …

„a nad samą rzeką (Dziką Orlicą – od red.) również świtezianki o granatowych skrzydłach” kp.org.pl



Szczerze mówiąc, jeśli o granatowych, to i o zielonych.


„U świtezianek występuje dymorfizm płciowy. Samce są metalicznie niebieskie, a samice zielone.” mkoo.pl






„– Sposób poruszania się ważek jest zresztą unikatowy. Posiadają dwie pary skrzydeł, które pracują niezależnie. Dzięki temu potrafią błyskawicznie zmieniać tor lotu, a także zawisnąć w powietrzu niczym helikopter. Co więcej, ich budowa w zasadzie nie uległa większym zmianom od momentu, kiedy pojawiły się na świecie, a więc od około 300 milionów lat. Przez ten czas owady te uległy jednak miniaturyzacji, bowiem w przeszłości potrafiły mierzyć nawet 75 centymetrów rozpiętości skrzydeł – zaznaczają przyrodnicy MŚO.” opole.wyborcza.pl

Zdjęcia wykonano w Dolinie Kulawy.

„Ważki Sudetów - świtezianka błyszcząca” kunstkamerasudecka.blogspot.com

sobota, 17 sierpnia 2019

Encyklopedia sudecka. Żuraw

Nie jest to "Hala Izerska" ...

"Ciekawostką jest duża grupa ptaków, które mają na terenie Torfowisk w Dolinie Izery najwyżej stwierdzone stanowisko w kraju (bielik, siewieczka rzeczna, żuraw, dla którego jest to jedyne górskie miejsce występowania)(...)" przyrodniczo.pl



 

Ani też nizinna część Dolnego Śląska ...

" Synoptycy straszą, że do Polski nadchodzą syberyjskie mrozy. Tymczasem w Dolinie Czarnej Wody na łąkach koło Jaroszówki (gmina Chojnów) żyje około 24 żurawi. Te piękne, duże ptaki nie odleciały na tę zimę do cieplejszych krajów (głównie zimują w zachodniej Europie), co Jerzy Kucharski, ekolog Jaroszówki odczytuje jako gwarancję raczej łagodnej zimy 2017/2018." gazetawroclawska.pl



Zdjęcia zrobiono w sercu Kaszub, gdzie żurawie budzą nas codziennie rano.
Są to jednak dość płochliwe ptaki i nie pozwalają do siebie podejść zbyt blisko.

Na Dolnym Śląsku udało mi się sfotografować żurawia w okolicach Prochowic.

Ciąg dalszy nastąpi.