niedziela, 4 lutego 2018

Sudeckie pomniczki. Izerski „Blaszany Pan Bóg”




„U plechového Pánaboha” (niem. Blecherner Herrgott – od red.)

Jeden z několika křížů a obrázků, které visí v Jizerských horách nikoli na památku tragické události, ale jen jako výraz dobového vyjádření zbožnosti a vděku.” jizerpom.wz.cz
 


 

Jest to potrzeba bardziej ludzka, niż boska. Niewidzialny Bóg w Dekalogu nie nakazał budować widzialnych świątyń i tworzyć swoich podobizn. 

Ale ludzie od wieków kochali „świętą geografię” - „święte gaje”, „święte drzewa”, „święte źródła”, "święte miejsca" itd.

Taka tradycja.

Są dużo gorsze obyczaje.

„(…) wyjaśnienie odwołuje się do fragmentu z 1 Listu św. Jana (1 J 5,6) o Jezusie Chrystusie, który przyszedł przez wodę i przez krew, a przede wszystkim do Janowego opisu męki Pańskiej (J 19,34), według którego krew i woda wytrysnęły z przebitego boku Jezusa.” niedziela.pl

„Sekcje zwłok osób zmarłych po dłuższej agonii ujawniają w sercu i dużych naczyniach tzw. mieszane skrzepy krwi, żółte i czerwone, powstałe w wyniku skrzepnięcia po dokonaniu sedymentacji krwinek. Żółte skrzepy to ścięte osocze, czerwone- skrzepła masa krwinkowa. Dość często prawa połowa serca, głównie przedsionek, zawierają prawie wyłącznie skrzepy żółte. Jest oczywiste, że skrzepnięcie tylko utrwala poprzedzające je rozdzielenie morfotycznych i płynnych składowych krwi.” kslp.vti.pl


 

„Jak należy rozumieć słowa o przyjściu Jezusa w wodzie i we krwi?

(...) Autor listu – zdaniem niektórych komentatorów – chciał wyróżnić dwa odrębne wydarzenia oznaczające ramy publicznej działalności Jezusa. Pierwszym Jego publicznym aktem było przyjęcie w Jordanie chrztu od Jana, który mówił o swojej działalności, że jest chrzczeniem wodą. Natomiast ostatnim aktem było to, co dokonało się „we krwi”, czyli śmierć na krzyżu. ” gosc.pl