niedziela, 13 września 2026

Szkop czyli Niemiec sudecki?

 Ludzie z gór, z kopców ...

 

 „Niemieckie osadnictwo na ziemiach czeskich sięga wczesnego średniowiecza. Początkowo ograniczało się ono do kupieckich kolonii w większych grodach na czele z Pragą, gdzie w drugiej połowie XI wieku gmina niemiecka otrzymała z rąk księcia Wratysława II rodzaj autonomii. Masowy napływ ludności niemieckiej rozpoczął się dopiero w drugiej połowie XII wieku, osiągając kulminacyjny moment w następnym stuleciu wraz z prowadzoną przez Przemyślidów kolonizacją na prawie magdeburskim. Niemcy stanowili większość mieszkańców lokowanych wtedy miast i zasiedlili górskie obrzeża Korony Św. Wacława, co z czasem doprowadziło do ukształtowania się zwartego pasa osadnictwa niemieckiego ciągnącego się od ziem między źródłami Wisły i Odry przez Sudety na północy, Rudawy i Czeski Las, Szumawę na zachodzie, aż po ujście Morawy do Dunaju na południu.” (Piotr M. Majewski „Niemcy Sudeccy 1848-1948. Historia pewnego nacjonalizmu”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 2007)

"Na kopcach" przeważali Niemcy, "pod kopcami" Czesi.

 

Szkopy – w Polsce pogardliwe określenie Niemców stało się popularne dzięki, na przykład, „Zakazanym piosenkom”.

 

„Wróg napadł na Polskę, zapaskudził ziemię,

A tylko dlatego, że nasz naród drzemie.

Naród się obudzi, głośnym głosem wrzaśnie:

A niech cię, Hitlerze, jasny granat trzaśnie!

Za spalone miasta, za spalone chaty

Dostaniesz, ty durniu, od nas tęgie baty!

Ja jem chleb na kartki, a ty ciastka jadłeś,

Mówisz, że kupiłeś, na pewno ukradłeś!

A choć tu są szkopy, śpiewać się nie boję,

Bo mnie nie rozumią te przeklęte gnoje.”

bibliotekapiosenki.pl

 

Hmm … to nie wszyscy Polacy byli w czasie wojny bohaterami? Nie wszyscy zostawiali dzieci, żony, firmy, gospodarstwa i lecieli z karabinami na wroga?

 

„lepszej interpretacji nie będzie...

Wyraz szkop 'pogardliwie o Niemcu' to określenie używane w czasie II wojny światowej i w okresie późniejszym (zwykle jednak w odniesieniu do realiów wojennych). Szkop w tym znaczeniu to niewątpliwie neosemantyzm; wyraz istniejący już wcześniej uzyskał nowe, przezwiskowe znaczenie. Trudność w ustaleniu etymologii polega tu na tym, że w polszczyźnie istniały dwa homonimiczne (jednakowo brzmiące) wyrazy, tzn. rodzimy, słowiański skop || szkop 'kastrowany baran' oraz zapożyczony z niem. szkop (szkopek) i skop (skopiec) 'naczynie'. Od którego wyrazu pochodzi pogardliwa nazwa Niemca z okresu wojny – trudno dziś rozstrzygnąć.

— Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski” 
forum.odkrywca.pl

 

Jednak inna interpretacja istnieje. "Szkop" być może jest kolejnym zapożyczeniem z języka czeskiego ...

„Kde se vzali skopčáci? Znáte tenhle hanlivý výraz pro Němce? Možná vám neřeknu nic nového, ale možná budete stejně jako já překvapení, že to nemá nic společného s konzumací skopového ani s „hlavou skopovou” (baranim łbem – od red.).
Původ slova opravdu nijak nesouvisí s ovcemi, ale s obyčejným českým kopcem. Skopčák bylo označení pro lidi sjíždějící z kopců dolů třeba na trhy. A jelikož to v Sudetech fungovalo nejčastěji tak, že na kopcích žili Němci a pod kopci Češi, stalo se ze skopčáků označení obecně pro Němce.”
Z artykułu: „Víte, kde se vzalo slovo skopčák? Nikoli kvůli rohatým hlavám, ale spíše sáňkám rohačkám” lidovky.cz

"Skopčák" - dla Czecha Niemiec, "człowiek z kopców".

 Czyli … może jednak ma coś wspólnego i z baranim łbem (rogami) i z kopcami?

Baranie sanki są nadal popularne.
„Sanki baranie rogi to typ sanek do zjeżdżania (przez niektórych zaliczane są do sanek uniwersalnych).” prosmyk.pl
Tylko śniegu coraz mniej ...

poniedziałek, 27 lipca 2026

niedziela, 5 lipca 2026

Panoramy sudeckie. Niedoceniany widok spod Tanecznicy


Widok na Masyw Śnieżnika spod Tanecznicy (grzbiet na południe od wzniesienia - nad Różanką). Dogodne dojście od stacji w Roztokach. Bardzo widokowym grzbietem nie prowadzi żaden szlak. Wystarczy trochę farby i nie potrzeba kolejnej wieży widokowej.

środa, 3 czerwca 2026

Nadal budzi emocje – powrót „czarnej pszczoły”. Zadrzechnia fioletowa z Wrocławia

 

Jej pojawienie się w coraz to nowych rejonach naszego kraju niezmiennie budzi emocje.




Rok 2025 …

„Choć jeszcze do niedawna entomolodzy uważali ja wymarłą, zadrzechnia fioletowa – największa pszczoła spotykana w Polsce, nazywana także „czarną pszczołą” – po raz kolejny widziana była w naszym kraju, tym razem w Roztoczańskim Parku Narodowym.” rp.pl


„Wielki powrót czarnej pszczoły. Spotkać ją można także na Dolnym Śląsku”
wroclaw.tvp.pl


Rok 2026 …

„Prawdziwa sensacja przyrodnicza w powiecie poznańskim! W otulinie Wielkopolskiego Parku Narodowego, w miejscowości Komorniki, pojawił się niezwykle rzadki i fascynujący gość. To zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea), potocznie nazywana „czarną pszczołą”. To monumentalny owad, który przez ponad pół wieku był uznawany w naszym kraju za gatunek całkowicie wymarły!” miodjana.pl

 




W naszym ogródku zobaczyłem je 5 maja. Dwa osobniki oblatywały pień usychającej leszczyny, szukając miejsca na gniazdo. Później dowiedziałem się, że u znajomego mieszkają już od roku. Słonecznego poranka wybrałem się do niego z aparatem. Wokół złotnicy żółtej (to także przybysz z ciepłego południa) kręciło się kilka (4-5) zadrzechni. Fotografowanie rozgrzanych i ruchliwych owadów, przysiadających na kwiatach jedynie na chwilkę, nie jest proste i wymaga cierpliwości, ale ta krzątanina jest naprawdę urocza.

 





czwartek, 7 maja 2026

Widoki niespodziane – spod Wilczyńca w Krowiarkach na dwie wieże

 

Wilczyniec to góra, po której trudno spodziewać się rewelacyjnych widoków.

„Gdy uporacie się już jednak ze stromym zboczem Czarnej Góry dalsza wędrówka Głównym Szlakiem Sudeckim będzie już praktycznie samą przyjemnością. Kolejnym etapem po zejściu z Czarnej Góry jest marsz polną drogą przez kilka niewielkich wzgórz o nazwach Pasiecznik, Wilczyniec oraz Chłopek.” gorskim-szlakiem.pl

I w zasadzie tyle można przeczytać o Wilczyńcu w przewodnikach.





„Wzniesienie, położone w Sudetach Wschodnich, w północno-wschodniej części Masywu Śnieżnika, w grzbiecie Krowiarek odchodzącym ku północnemu wschodowi od Przełęczy Puchaczówka, około 4,2 km na południowy zachód od miasteczka Stronie Śląskie. Na południu łączy się z Pasiecznikiem. Ku północnemu wschodowi ciągnie się grzbiet w kierunku Przełęczy pod Chłopkiem, oddzielającym Wilczyniec od Chłopka i dalszego grzbietu Krowiarek. Jedno z większych wzniesień Krowiarek, w kształcie kopca, o dość stromych zboczach z wyraźnie podkreśloną częścią szczytową. (…) Wzniesienie w całości porasta las mieszany regla dolnego.” wikipedia.org

Obecnie jednak nie w całości. Warto zatrzymać się w miejscu, w którym las się przerzedził bo można zobaczyć z niego wieże na szczytach Śnieżnika i Pradziada. Takiej możliwości nie daje wiele słynniejszych od Wilczyńca „niewielkich wzgórz”.


Skałki na zboczu Wilczyńca


Oczywiście, warunkiem obserwacji jest pogoda podobna do tej, jaka panował na przełomie kwietnia i maja 2026.

piątek, 27 marca 2026

„Human” – hołd dla wrocławskiej nauki. „Wrocław ma więcej noblistów niż cała Polska”

 

Dzisiaj przypada Międzynarodowy Dzień Teatru, warto więc wspomnieć o niezwykłym przedstawieniu, przygotowanym przez młodych aktorów. „Human” przypomina o „naukowej” historii Wrocławia, do której nie może się porównywać żadne inne miasto w Polsce.


„ (…) Wrocław ma więcej noblistów niż cała Polska. Laureatów Nagrody Nobla, którzy urodzili się we Wrocławiu, mieszkali we Wrocławiu czy pracowali na Uniwersytecie Wrocławskim, jest dużo więcej niż na oficjalnej polskiej liście noblistów.” wyborcza.pl

Artykuł wymienia następujących twórców i naukowców:

- Theodor Mommsen (1817-1903)

- Philipp Lenard (1862-1947)

- Eduard Buchner (1860-1917)

- Paul Ehrlich (1854-1915)

- Gerhart Hauptmann (1862-1946)

- Fritz Haber (1868-1934)

- Friedrich Bergius (1884-1949)

- Erwin Schrödinger (1887-1961)

- Max Born (1882-1970)

- Karl von Frisch (1886-1982)

- Hans Dehmelt (1922-2017)

- Reinhard Selten (1930-2016)

- Olga Tokarczuk (ur. 1962)

Noblistów związanych z regionem (Śląskiem) jest jeszcze więcej, a śląskich naukowców (nienoblistów), odkrywców i literatów ważnych dla całej ludzkości wręcz trudno zliczyć. O niektórych wydaje się powieści za oceanem, a we Wrocławiu mało kto o nich pamięta.

„W surrealistycznych odsłonach pojawią się m.in: Max Born, Alois Alzheimer, Hanna i Ludwik Hirszfeldowie, Edyta Stein, Fritz Haber i Clara Immerwahr-Haber, Charles Proteus Steinmetz oraz Stanisław Tołpa.” ast.wroc.pl 

I bynajmniej sposób opowiadania o tych postaciach – zaproponowany w przedstawieniu – nudny nie jest …

„Na scenie pojawiają się zatem m.in: Max Born, Alois Alzheimer, Hanna i Ludwik Hirszfeldowie, Edyta Stein, Fritz Haber i Clara Immerwahr-Haber, Charles Proteus Steinmetz czy Stanisław Tołpa i… wykonują piosenki (aktorskie), które nie tylko ich przedstawiają, ale też pełnia rolę dialogu i rozwijają akcję (wzorowe podejście musicalowe).

Te wykonania są (jak już pisaliśmy we wstępie) kapitalne i w zasadzie nie da się wyróżnić jednego czy dwóch najlepszych. Każda piosenka jest inna, każda ma doskonały tekst (często naprawdę zabawny), na każdą jest jakiś pomysł, do każdej jest układ choreograficzny i w każdej wrocławscy studenci AST dają olśniewający popis talentu i gotowości wejścia na większe salony niż w ramach uczelnianego dyplomu.” e-teatr.pl