Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzyby Sudetów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzyby Sudetów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 października 2022

Grzyby Sudetów. „Palce diabła” spod Raduni

 

"Wygląda pięknie". Australijski grzyb na Podkarpaciu” tvn24.pl

 „Okratek australijski. Przerażający grzyb w polskich lasach” zielona.interia.pl




Jak widać opinie są podzielone.

Na zachodzie Europy pojawił się podobno w pierwszym roku I wojny światowej (inne źródła podają 1913). Niektórzy uważają, że trafił tu z Australii (zarodniki) wraz z transportami egzotycznych roślin, a inni, że z wełną używaną do produkcji żołnierskich mundurów. 






W Polsce miał być zaobserwowany ok. pół wieku temu, ale być może był tu wcześniej (w Czechach - květnatec Archerův - pierwsza potwierdzona obserwacja miała miejsce w roku 1963, w Niemczech 1934). 






Najłatwiej spotkać go w niższych partiach Sudetów i Karpat. Ma wiele wspólnego ze sromotnikiem bezwstydnym. Zapachem padliny wabi owady, które żywią się śluzem z zarodnikami i pomagają grzybowi w rozmnażaniu się. Jego „czarcie jajo” jest mniejsze niż u sromotnika.

„Encyklopedia sudecka. Grzyby Sudetów - sromotnik bezwstydny lub smrodliwy” kunstkamerasudecka.blogspot.com


niedziela, 2 października 2022

Motyle Sudetów. Osadnik megera i rydzobranie

 


Jesienne grzybobranie to nie jest czas sprzyjający obserwowaniu motyli. Są jednak gatunki, które można napotkać w październiku a nawet w listopadzie. Należy do nich osadnik megera (Lasiommata megera) z rodziny rusałkowatych. 

 

 W odpowiednich warunkach jego pierwsze pokolenie pojawia się już w kwietniu, a ostatnie (trzecie) lata na tle żółtych i czerwonych liści. Fotografowany motyl uwijał się na skraju lasu (Masyw Ślęży) 30 września. Dzień wcześniej podobnego widziałem we wrocławskim ogrodzie.




Do ostatniego piątku nie kojarzyłem okolic Ślęży z rydzami. Niesłusznie – w jedno popołudnie udało się nazbierać kilka kilogramów przysmaków o pomarańczowym mleczku (mleczaj rydz i mleczaj świerkowy). Świetne są zarówno smażone na maśle, jak i marynowane.




Oprócz rydzów był też siedzuń sosnowy …


„Grzyb, który ma swój pomnik. „Towarzysz Szmaciak” na Wzgórzach Strzelińskich” kunstkamerasudecka.blogspot.com



czwartek, 2 września 2021

Grzyby Sudetów. Koralówka czerwonowierzchołkowa z Czerwonej listy

 


Jak sama nazwa wskazuje grzyb przypomina koralowca, chociaż mi bardziej skojarzył się z różowym kalafiorem. Występuje w Karkonoszach …

„Jak dotąd w granicach Parku stwierdzono stanowiska ok. 260 gatunków grzybów. Wśród nich 13 gatunków to grzyby objęte ochroną, np. smardz stożkowaty czy wachlarzowiec olbrzymi, a 56 gatunków występujących w Parku to gatunki zagrożone - znajdują się w „Czerwonej liście grzybów wielkoowocnikowych w Polsce”. Są to m.in. koralówka czerwonowierzchołkowa, maczużnik nasięźrzałowaty czy mitróweczka błotna.” kpnmab.pl

Odnaleziono ją także w Górach Bardzkich …

„ Koralówka czerwonowierzchołkowa Ramaria botrytis na górze Dębień w Górach Bardzkich,

19.08.2010 (fot. K. Świerkosz).” („Przyroda Sudetów”, Tom 21 z roku 2018)

Znalazłem ją w Buczynie Szprotawsko – Piotrowickiej. Chociaż to Bory Dolnośląskie i niziny ale …




„Znajduje się tu kresowe stanowisko żyznej buczyny sudeckiej.

Położenie obszaru: Obszar znajduje się na granicy województwa dolnośląskiego i lubuskiego, w regionie jeleniogórskim i zielonogórskim, między Szprotawą i Piotrowicami.

Opis obszaru: Ostoja obejmuje kompleks lasów liściastych i mieszanych, z dużym udziałem starodrzewi, stanowiący wyspę wśród borowego krajobrazu Borów Dolnośląskich. Przylegają do nich płaty kwaśnych dąbrów, wilgotnych borów i dąbrów, nadrzecznych łęgów oraz łąk trzęślicowych i wilgotnych łąk ze stanowiskami pełnika europejskiego Trollius europaeus w dolinach rzek.” obszary.natura2000.pl


Był to ulubiony las zasłużonego dla Szprotawy i Wrocławia przyrodnika.

„Ściąga wrocławska. Dom rodzinny „śląskiego Humboldta” kunstkamerasudecka.blogspot.com

wtorek, 20 kwietnia 2021

Z uszu Judasza przyrządza się dania bezmięsne. Czy Judasz powiesił się na bzie? Czy w ogóle się powiesił?

Uszak bzowy pod Ostrą Góra (Wzgórza Dębowe)


Grzyb, który można znaleźć nawet zimą …

„Ucho bzowe to galaretowate czy raczej chrząstkowate grzyby wielkości 3-10 cm (rzadziej nawet do 15 cm), ich owocniki w kształcie przypominają nieco małżowinę uszną. Uszak bzowy, ucho bzowe, uszak, uszak pospolity, uszak Judasza - to różne nazwy tego samego grzyba. Obecna nazwa łacińska: Auricularia auricula-judae też ma Judasza w nazwie. Nie jest więc to tylko polska specyfika. Raczej polska nazwa ucho Judasza wzięła się od nazwy łacińskiej. Judasz podobno powiesił się na drzewie dzikiego bzu. Ale krzewy bzu czarnego nie wyglądają na tak duże i solidne, żeby ktokolwiek mógł się na nich skutecznie powiesić. Na pewno kształt rodzi skojarzenia z uchem. Nie wiem czemu wplątano w to Judasza. Ale zapewne to długa historia i dziedzictwo niematerialne.” natura.wm.pl




„Obecnie grzyby z rodzaju Auricularia należą do grupy czterech najważniejszych gatunków uprawowych grzybów na świecie. Uprawiane są głównie w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. Grzyby Mun popularne są w kuchni azjatyckiej, zwłaszcza chińskiej. Chińczycy regularnie dodają do potraw grzyby Mun ze względu na ich właściwości smakowe, dietetyczne oraz lecznicze. Od lat wykorzystuje się je w chińskiej medycynie ludowej, która wykorzystuje ich działanie: poprawiające krążenie i zmniejszające krzepliwość krwi. Współczesne badania farmakologiczne potwierdziły, że gatunki Auricularia wykazują działanie antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, immunomodulacyjne, antynocyceptywne (przeciwbólowe) i obniżające poziom tłuszczu we krwi. Dodatkowo grzyby Mun hamują agregację płytek krwi oraz działają przeciwalergicznie.” (Kamil Piska, Katarzyna Sułkowska-Ziaja, Bożena Muszyńska „Właściwości biologiczne jadalnego gatunku grzyba Auricularia auricula-judae (Bull.) Quél”)

Śmierć Judasza …


Miejsce śmierci Judasza znajduje się według tradycji tam, gdzie obecnie wznosi się klasztor św. Onufrego (widok z okolicy kościoła św. Piotra "in Gallicantu")

 
„3 Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym 4 i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co nas to obchodzi? To twoja sprawa». 5 Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. 6 Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli: «Nie wolno kłaść ich do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew». 7 Po odbyciu narady kupili za nie Pole Garncarza, na grzebanie cudzoziemców. 8 Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi.” biblia.deon.pl

Ale …

„16 «Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, 17 bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. 18 Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. 19 Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Pole Krwi.” biblia.deon.pl

No to powiesił się, czy spadł i roztrzaskał?

Niektórzy tłumaczą, że się powiesił ale gałąź się złamała więc spadł i roztrzaskał się. Nie wiem, czy tego typu próby wyjaśnienia różnic pomiędzy relacjami apostołów kogoś mają przekonać, czy raczej rozbawić. Swoją drogą – gdyby te opowieści miałyby być identyczne, to po co byłoby ich kilka? Przecież wystarczyłaby jedna.

Ale dlaczego Judasz miałby się wieszać – o ile się powiesił – na bzie?

Ciąg dalszy nastąpi.


"Sudeckie pomniczki. „Siedem krzyży” z okolic Jawornika - „sudecka Masada”? kunstkamerasudecka.blogspot.com

 

środa, 20 stycznia 2021

Czy zimą w Sudetach można zbierać grzyby? Płomiennica zimowa



Płomiennica zimowa (Flammulina velutipes) nazywana jest czasami zimówką aksamitnotrzonową. To jeden z nielicznych grzybów jadalnych, które można zbierać zimą. Trzeba jednak uważać, bo istnieją podobne do niej gatunki trujące. Może rosnąć zarówno na zdrowych drzewach wysoko nad ziemią (zbieracze potrafią strącać ją drągami), jak i rozkładać martwe drewno. Preferuje drzewa liściaste przeróżnych gatunków. Jak wiele grzybów nadrzewnych rozwija się w wiązkach liczących od kilku do kilkunastu owocników.




Płomiennice lubią chłód i wilgoć. Nie przeszkadzają im nawet silne mrozy – owocniki oczywiście zamarzają ale nie giną i wraz z ociepleniem kontynuują wzrost, można na nie więc trafić w samym środku zimy. Są to grzyby przez niektórych uprawiane w przydomowych ogrodach. Załączone fotografie zostały wykonane 18 lutego na Wzgórzach Strzelińskich.

 

poniedziałek, 9 listopada 2020

Grzyby Sudetów. Goździeńczyk pomarszczony? ze Wzgórz Strzelińskich

Grzyb jest charakterystyczny i na pozór nie powinno być problemów z jego rozpoznaniem. Jednak okazało się, że podobnych grzybów jest w Polsce kilka. Dodatkowo grzyby we wczesnych stadiach rozwoju różnią się jednak od osobników dojrzałych. Do tego dochodzą dość marne zdjęcia wykonane w ciemnym, listopadowym lesie i przy padającym deszczu. Po długim śledztwie stwierdziłem, że to chyba Clavulina rugosa, ale nic sobie za to uciąć nie dam. 

Może uda się powtórzyć obserwację w lepszych warunkach.


 

piątek, 30 sierpnia 2019

Encyklopedia sudecka. Koźlarz pomarańczowożółty – grzyb bardzo górski




Koźlarz pomarańczowożółty (Leccinum versipelle) to dobry „materiał” dla początkujących grzybiarzy – trudno go pomylić z gatunkami trującymi, jest smaczny zarówno po ususzeniu, marynowaniu lub usmażeniu, owocniki czasami rosną grupami i są znacznych rozmiarów. Łatwo więc napełnić nimi cały koszyk.





Powszechnie wiadomo …

„Podczas wyprawy do lasu warto zajrzeć pod wybrane drzewa, na przykład brzozę. Dlaczego? Brzoza i koźlarz, grzyb jadalny, żyją w mikoryzie i bardzo często występują razem.” dziendobry.tvn.pl


 

Mniej znana jest wiadomość, że mikoryza dotyczy także brzozy karłowatej – koźlarz występuje więc także na torfowiskach Północnej Europy oraz Sudetów.

Zdjęcia wykonano na Kaszubach i w Masywie Śnieżnika.

 




środa, 22 maja 2019

„Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej”. "Wszystkie Smardzowy w Polsce są na Dolnym Śląsku? „Żeby spróbować tego chronionego grzyba, trzeba jechać za granicę, choćby na Słowację czy do Turcji.” E tam!"

Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej …



„Dziś Międzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej. Co się kryje za pojęciem bioróżnorodności? W jakiej kondycji jest nasza przyroda? Dlaczego nie dbamy o planetę? Jak jej możemy pomóc? Co nas czeka za 10, 20 lat? Gościem Rozmowy Dnia była doktor Marta Czaplicka z Uniwersytetu Przyrodniczego.” radiowroclaw.pl


Z tej okazji chcę przypomnieć tekst sprzed dwóch lat i ze starej strony SKPS-u. Zdjęcia smardzów wykonano w latach 2015 – 2019.


„Miejscowość po raz pierwszy zanotowana w łacińskim dokumencie z 1155 roku jako Zmarsovici. Notowana także w latach 1193-1220 Smarchov, 1245 Smartschow, Smarczow, Smartzow i Smartow, a także w latach 1736-1842 w zgermanizowanej formie Schmortsch. (…)

Według niemieckiego językoznawcy Paula Hefftnera nazwa miejscowości pochodzi od polskiej nazwy grzyba "smardza". W książce o nazwach miejscowych regionu wrocławskiego z 1910 roku wskazuje wprost "Poln. smardz = Morchel." wikipedia.org


 


„Na przednówku”, jak to zwyczajowo mówiono, wylegały tłumy amatorów wiosennych grzybów, przeczesujących lasy i łąki w poszukiwaniu pysznych grzybów. Te wiosenne grzyby to smardze. Są najszlachetniejsze z polskich grzybów, przy których borowiki to „pikuś”, mają wspaniały aromat z nutą orzechów i kruchy, delikatny miąższ. Od wielu, wielu lat nie spotkałem, niestety, w lesie smardza. Dlatego zamieszczam tu fotografię pochodzącą z portalu www.nagrzyby.pl:

Nie wiem jaka jest przyczyna wielkiej unikalności smardzów w lasach. Wyczytałem gdzieś, że zniknęły prawie zupełnie z naszych lasów, gdy po drugiej wojnie światowej zmienił się ustrój naszego kraju… Nie sądzę, żeby były to powody polityczne, a raczej oznaka degradacji środowiska. Smardze to bardzo wymagające grzyby. Pojawiają się w starodrzewach, ale też na skraju łąk, przy drogach, w parkach. Lubią stanowiska podmokłe, więc wyrastają często w łęgach, w zaroślach nadrzecznych.

Wszystkie gatunki smardzów występujących w Polsce objęte są ochroną ścisłą i wpisane do „Czerwonej listy roślin i grzybów Polski” jako rzadkie. Z tego powodu nie wolno ich zbierać ze stanowisk naturalnych. Może się natomiast zdarzyć, że wyrosną nie w liściastym lesie lecz na naszej działce lub w ogródku.”lesniczowka.blox.pl

„Żeby spróbować tego chronionego grzyba, trzeba jechać za granicę, choćby na Słowację czy do Turcji” wysokieobcasy.pl


 

To nie do końca prawda. Gdy chcę zobaczyć zająca, to też nie chodzę na łąkę, tylko na ogródki działkowe. Stają się one swoistymi rezerwatami przyrody. Bardzo dobrze – w przeciwieństwie do opryskiwanych monokultur – czują się na nich np. pszczoły i ptaki.

„Obecnie smardze najczęściej można spotkać właśnie w przydomowych ogródkach. Wyrastają na korze, którą wysypuje się rabaty. Pojawiają się w drugim roku po wysypaniu kory i znikają bezpowrotnie. Taka sytuacja miała miejsce właśnie u mnie. Rok po wysypaniu kory w maju pojawiło się kilkanaście smardzów. Sprawiły mi mnóstwo radości i znikły. W tym roku pomimo dokładnych oględzin całego ogródka smardze nie pojawiły się.” wyborcza.pl


Od trzech lat obserwuję smardze w ogródkach działkowych na południu Wrocławia. Smardzom odpuszczam, koźlarze lądują w garnku.”

wtorek, 29 stycznia 2019

Encyklopedia sudecka. Krowiak aksamitny, czyli świnia





„Saprofity (roztocza) żyją w martwej substancji organicznej roślinnej i zwierzęcej. Gnicie i butwienie, w których biorą udział grzyby, ma w zespołach leśnych ogromne znaczenie, ponieważ zapobiega gromadzeniu się martwych resztek szczątków organicznych. Uczestniczą w procesach glebotwórczych. O tej grupie mówi się, że są to organizmy o „zewnętrznych żołądkach”. Strzępki grzybów wydzielają do podłoża enzymy rozkładające związki organiczne, a te rozłożone na prostsze elementy są wchłaniane przez grzybnię.” wgorach.com




„Następne grzybki to przedstawiciele saprofitów. Ten drugi to ponurnik aksamitny nazywany do niedawna krowiakiem aksamitnym. Wyjątkowo upodobał sobie z grzybiarzami zabawę w robienie w konia. Szczególnie młode owocniki, które łudząco przypominają kapelusze podgrzybkowych „czarnych łebków”. Ileż to razy dałem się nabrać! Taki grzybowo-smerfny „Zgrywus”. Dobrze, że jeszcze nie obsypuje grzybiarza zarodnikami dla wzmocnienia efektu zaskoczenia. ;)) Po goryczakach to chyba drugi, najbardziej psikuśny gatunek grzybów w okresie letnim.” lenartpawel.pl



Dla owego uroczego grzyba lud wymyślał sympatyczne nazwy: świnia, krowia gęba, krowia warga i tym podobne.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Encyklopedia sudecka. Purchawka gruszkowata – niejadalna to nie znaczy, że niepotrzebna




„Moment rozpoczęcia sukcesji grzybów na martwym drewnie jest trudny do uchwycenia. Powiązany jest on ściśle z warunkami fizycznymi i mikroklimatycznymi panującymi w danym środowisku, jak również z sukcesją innych gatunków epiksylicznych, takich jak porosty, mchy, wątrobowce i rośliny naczyniowe. Proces zasiedlania przez grzyby zaczyna się często wiele lat przed upadkiem drzewa, gdyż niektóre z nich mogą stać jeszcze około 50 lat po obumarciu. Według badań, przeprowadzonych w Puszczy Białowieskiej, około 45% wywracających się drzew jest już martwych. (…) Decydującą rolę w procesie rozkładu masy drzewnej odgrywają grzyby należące do bezblaszkowców i pieczarkowców. Ich sukcesja na martwym drewnie poprzedzona jest wcześniejszą działalnością innych grup grzybów oraz roślin epiksylicznych. Szczególnie znacząca jest tu rola mchów i wątrobowców, które umożliwiają zatrzymanie w martwym drewnie znacznych ilości wody oraz modyfikują mikroklimat, filtrując promieniowanie słoneczne, regulując wymianę gazową pomiędzy drewnem i powietrzem oraz zmniejszając amplitudę zmian temperatury wokół leżących pni.” wwf.pl



 


Purchawkę gruszkowatą (Lycoperdon pyriforme Schaeff.) od późnego lata aż do listopada można spotkać na spróchniałym drewnie zarówno drzew iglastych, jak i liściastych. Zdjęcia wykonano na Pogórzu Kaczawskim.

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Owady Sudetów – wiosna w Muszkowickim Lesie Bukowym. „Odrażający, brudni i źli”?

Wśród pięknych zawilców i kokoryczy leżą zwłoki myszołowa. Dzięki nim i pewnym owadom w przyszłym roku kwiaty będą jeszcze bardziej dorodne. 


„Służba sanitarna,” oczywiście w cudzysłowie, ale właśnie w taki sposób można określić tego chrząszcza. W naturze, prócz drapieżników i roślinożerców, funkcjonuje grupa organizmów, często pomijana i niedoceniana. To jednak właśnie one biją na głowę inne stworzenia pod względem roli, jaką odgrywają w środowisku. Głównym pokarmem tych zwierząt jest wszystko to, od czego na sam widok robi nam się niedobrze.” swiatmakrodotcom.wordpress.com

Śnieżyce, zawilce, przylaszczki i … ścierwiec. 



"Szczególnie ciekawe jest jego upodobanie do pewnego gatunku grzyba, mianowicie do sromotnika bezwstydnego (Phallus impudicus). Otóż grzyb ten wykorzystuje do roznoszenia swych zarodników owady, zwłaszcza te, zainteresowane martwymi zwierzętami. Z tego też powodu, wytwarza specyficzny zapach padliny, który czuć z odległości wielu kilometrów." kunstkamerasudecka.blogspot.com

„Maciej Mroczkowski, autor klucza do oznaczania rodzimych omarlicowatych, twierdzi, że widział zakopywanie zwłok dużego psa przez kilkadziesiąt chrząszczy z pięciu różnych gatunków!” ("Owady Polski. Chrząszcze" Marek W. Kozłowski)

Grabarz – zawód niezbyt lubiany i poważany.

Co by było, gdyby grabarzy zabrakło?

sobota, 20 sierpnia 2016

niedziela, 21 września 2014

Encyklopedia sudecka. Grzyby Sudetów - sromotnik bezwstydny lub smrodliwy

Sromotniki bezwstydne oraz ich "czarcie jaja" z Gór Złotych. Skąd się wzięła nazwa sromotnika i "czarciego jaja"? 

 

"Kto wymyślił nazwy polskich grzybów? Sromotnik bezwstydny, „czarcie jajo” i profesor Orłoś

„Nie wiem czy wiecie, ale wizyta w lesie może grozić zgorszeniem, lub co gorsza – połamaniem sobie języka. Nieświadomy piechur może podczas wędrówki natrafić na wyłaniający się z krzaków, duży, sterczący okaz sromotnika bezwstydnego Phallus impudicus! Obrazka nie wstawiam, coby ludzi nie gorszyć. (…) Do naszego rodzimego sromotnika bezwstydnego pasowałby z pewnością azjatycki pochwiak wielkopochwowy, ale można go u nas dostać tylko w słoiku. A to przykrość!” okiemprzyrodnika.blog.pl



 

Pochwiaki również rosną w Polsce.

„Mam już dwie kosy nad głową - 77 lat, stoję ''na kurczącym się skrawku''. A co potem? Niektórzy uważają, że w niebie czeka na nas Pan Bóg. A ja obawiam się, że nikt nie czeka - mówi pisarz Kazimierz Orłoś (…)

W kwietniu 1945 r. rodzice najęli furmankę i pojechaliśmy do Łodzi. Ojciec wrócił do pracy w organizującym się na nowo Instytucie Badawczym Leśnictwa, z którym był związany od początku. Pracował jako naukowiec, specjalista od chorób lasów. W 1946 r. wróciliśmy do Warszawy.

Henryk Orłoś był autorem m.in. atlas grzybów. Czy to on nadawał im polskie nazwy? Twardzioszek przydrożny, łuskwiak płachetka, sromotnik bezwstydny, kolczak obłączasty, szmaciak gałęzisty Czysta poezja.

- W większości to były chyba zebrane przez ojca nazwy ludowe, niektóre śmieszne. Na Mazurach w czasie wakacji chodziłem z ojcem do lasu. On z aparatem, ja nosiłem statyw. Ojciec fotografował huby na pniach drzew. Potem te zdjęcia znajdowałem w jego książkach. Był chodzącą encyklopedią przyrody, uczyłem się przy nim nazw drzew, ptaków, grzybów.” wyborcza.pl




„Profesor Henryk Orłoś (1896-1983) był wybitnym mikologiem, a przy tym człowiekiem o wielkim poczuciu humoru i żywej wyobraźni. Te cechy jego charakteru często dochodziły do głosu gdy nadawał wielu gatunkom grzybów polskie nazwy. Dzięki temu rodzime nazewnictwo naukowe naszych grzybów jest niepowtarzalne i barwne dzięki dwuznacznym określeniom i oryginalnym sformułowaniom. (…) Wyobraźni Czytelnika należy pozostawić jakie szczególne skojarzenia musiał wywołać u Profesora widok pewnego oryginalnego grzyba skoro nazwał go sromotnikiem dodając jeszcze epitet "bezwstydny". Trudno się jednak dziwić, skoro nawet naukowa, łacińska nazwa tego organizmu brzmi Phallus impudicus. Ten niezwykły grzyb wyrasta dość pospolicie w nizinnych lasach liściastych i iglastych. Owocniki rozwijają się początkowo pod ziemią. Za młodu są kuliste lub jajowate i mają średnicę od 3 do 6 cm. Pokryte są białą, gładką lub słabo żyłkowaną osłoną. Podstawa jest nieco pofałdowana i przytwierdzona do podłoża za pomocą przypominających korzenie sznurów. W miarę dojrzewania owocnika osłona pęka i wyrasta z niej trzon zakończony główką o charakterystycznym, dzwonowatym kształcie. Trzon jest biały, porowaty i kruchy. Może osiągać wysokość nawet do 30 cm. Główka, stanowiąca odpowiednik kapelusza, jest wyraźnie żeberkowana i ma długość dochodzącą do 6 cm. Jest ona w całości pokryta gęstym śluzem barwy ciemnozielonej, oliwkowobrązowej do prawie czarnej. Zawiera zarodniki i wydziela bardzo silny, nieprzyjemny zapach gnijącego mięsa. (Co ciekawe, śluz ten, po silnym rozcieńczeniu wodą wydziela przyjemny, miodowy aromat.) Zadaniem tej odrażającej woni jest przywabienie owadów (głównie muchówek), które zjadając śluz rozprzestrzeniają zarodniki tego grzyba. Po pewnym czasie na trzonie pozostaje pusta główka z białymi komorami.

Sromotniki występują gromadnie od maja do września na glebach żyznych w wilgotnych lasach, parkach i zaroślach. Bardzo łatwo je znaleźć zaprowadzi nas do nich nos. Oryginalna woń i kształt tych grzybów od wieków intrygowała i wzbudzała zainteresowanie zbieraczy i naukowców. W średniowieczu z owocników destylowano rozmaite środki miłosne i afrodyzjaki. Gatunek ten jest też zaliczany do grzybów jadalnych, jednak do spożycia nadają się tylko owocniki młode, będące jeszcze w stadium "jaja". W wielu krajach Europy Zachodniej stanowią atrakcję kulinarną i są podawane pod różnymi wymyślnymi nazwami jak "diabelskie jaja". Po usmażeniu przypominają w smaku rybę.” darynatury.w.interia.pl

Skojarzenia … 






A ja wczoraj znalazłem się w „kłodzkiej Kapadocji” - otoczony przez sromotniki i ich „czarcie jaja”, oraz atakowany przez strzyżaki … takie „kleszcze ze skrzydełkami”. swiatmakrodotcom.wordpress.com




"Grzyby Sudetów. „Palce diabła” spod Raduni" kunstkamerasudecka.blogspot.com

wtorek, 1 października 2013

Grzyb, który ma swój pomnik. „Towarzysz Szmaciak” na Wzgórzach Strzelińskich






„Teraz w swej willi siedzi Szmaciak,
już w spodniach w prążki, a nie w gaciach,
owinął przy tym się szlafrokiem
i pije scotch z wiśniowym sokiem.
Pije, bo się straszliwie martwi
pod kątem własnym i przyszłości
i bardzo źle myśli o partii,
a kierownictwie w szczególności.
„Coś się ta ryba nam od głowy
zaczyna psuć, bo, rozumicie,
środek jest prima, dół jest zdrowy,
znaczy się: nie gra coś na szczycie
Już drugi raz zawodzi góra.
Gdy krzyk się robi, dają nura!
A ty się tutaj gimnastykuj
z masami sam na sam na styku!”

Janusz Szpotański „Towarzysz Szmaciak czyli wszystko dobre, co się dobrze kończy”

Grzyb „jest prima, dół jest zdrowy” oraz o wiele sympatyczniejszy od „Towarzysza Szmaciaka”. Może ważyć wiele kilogramów – jeden wystarczy na obiad dla kilku osób. Ale jest coraz rzadszy i dlatego chroniony. 






Szmaciak ma w Polsce swój pomnik.

„Było to dokładnie 15 września 1977 r. Po upalnym, ale i mokrym lecie sezon na grzyby udał się znakomicie. Do tarnowskiego oddziału "Dziennika Polskiego" przy ulicy Krakowskiej 12 w Tarnowie zapukał rankiem pan Henryk Witkiewicz. - Może to was zainteresuje - powiedział - znalazłem dość dużego grzyba. Na miejscu, w Piotrkowicach, niedaleko małej polanki przy trasie do Krynicy pan Witkiewicz pokazał swoje znalezisko. Był z tym grzybem Wielki Kłopot. Nikt nie wiedział początkowo, jak się nazywa. Ostatecznie w sanepidzie orzeczono, że to szmaciak gałęzisty, bardzo rzadko występujący w Europie grzyb. (…)

Wiadomość nazajutrz podał ówczesny "Dziennik Telewizyjny" i PAP. Natychmiast wieść rozeszła się po świecie: Reuter, AFP i inne agencje donosiły, że w Piotrkowicach, wsi w woj. tarnowskim w Polsce znaleziono Największy Grzyb Świata. Sam znalazca otrzymał wycinek nawet z amerykańskiej gazety na ten temat - od swej rodziny mieszkającej w USA. Musiało upłynąć 15 lat od niezwykłego grzybobrania, by na polance, przy niewielkim parkingu upamiętnić niecodzienne znalezisko, które takim echem odbiło się na świecie. Wojewódzki Ośrodek Kultury w Tarnowie w 1992 r. zbudował tu makietę - jedyny w swoim rodzaju pomnik Największego Grzyba Świata. Od tej pory zatrzymują się tu liczne wycieczki z kraju i z zagranicy. Piotrkowice - zapomniana wieś na turystycznej trasie stała się powszechnie znana. Makieta Największego Grzyba Świata zrobiła wielką karierę, będąc uwiecznioną na widokówkach. Być może produkowane też będą pamiątkowe miniaturki Grzyba...”

Informacje ze strony pogorza.pl







To już nie jest „Największy Grzyb Świata”, ale pozostał atrakcją turystyczną.

Pomnik szmaciaka można obejrzeć w Wikipedii.


Zdjęcia sudeckiego szmaciaka gałęzistego wykonałem na Wzgórzach Strzelińskich.

sobota, 24 sierpnia 2013

W Žamberku sześć osób zatruło się borowikami ceglastoporymi!

Jak to możliwe, gdy nawet w Wikipedii czytamy:

Hřib kovář (Boletus luridiformis Rostk. 1844), je jedlá a velmi dobrá houba z čeledi hřibovitých.” cs.wikipedia.org



Troje dzieci i tyleż samo dorosłych spod Gór Orlickich trafiło do szpitali. No tak, ale jeśli borowika ceglastoporego obrabia się termicznie mniej niż 10 minut … pardubice.idnes.cz



W czasie dwóch tygodni wakacji na Pomorzu trzy razy jedliśmy takie (jak na zdjęciu – smaczne było z nich śniadanie) piękne borowiki i nic – najmniejszych problemów. Ale były bardzo dokładnie ugotowane / usmażone. 

 



Co ciekawe -zarówno na Pomorzu, jak i w Beskidzie Niskim – miejscowi grzybiarze unikają zbierania borowików ceglastoporych. Nie chcą się do nich przekonać - może dlatego, że innych grzybów naprawdę tam nie brakuje.