środa, 29 listopada 2023

Wędrówki architektoniczne. Kościół św. Olafa w Tallinnie. Niegdyś najwyższy budynek na świecie?

 


Na Litwie i Żmudzi nie ma zbyt licznych zabytków gotyckich. Krainy te przyjęły chrzest dopiero na przełomie XIV i XV wieku, gdy średniowiecze ustępowało już pola nowym czasom. Zupełnie inaczej wyglądała historia Łotwy i Estonii gdzie rządy sprawował Zakon Kawalerów Mieczowych. Wielu krajoznawców sporządzających zestawienia najwyższych budowli świata zapomina o niewielkich państewkach, leżących na kresach Europy Środkowej i do tego przez wieki zawłaszczonych przez Rosję.




Obecnie wśród najwyższych budynków świata nie ma żadnych budowli sakralnych, ale aż do końca XIX wieku nie było wśród nich żadnych budynków świeckich. Przez tysiące lat na pierwszym miejscu znajdowała się piramida w Gizie (pierwotnie ok. 147 m wysokości), dopiero rozwój architektury gotyckiej umożliwił pobicie rekordu.


„Kościół Katedralny Błogosławionej Dziewicy Marii (ang. The Cathedral Church of the Blessed Virgin Mary of Lincoln) – katedra kościoła anglikańskiego w Lincoln w Anglii. Poświęcona została w 1092 roku. W 1185 zniszczona przez trzęsienie ziemi i następnie odbudowana.

Od 1311 roku przez 238 lat katedra ta była najwyższą budowlą na świecie. Jej wysokość wynosiła 160 m. Przewyższała o 13,4 m dotychczasową najwyższą budowlę świata, jaką była Piramida Cheopsa, zbudowaną cztery tysiące lat wcześniej (zakładając datę powstania przyjętą przez egiptologów). Dla okresu po zawaleniu się iglicy środkowej wieży w 1549 roku, za najwyższą budowlę uważa się, zależnie od źródła, kościół św. Olafa w Tallinnie lub kościół Mariacki w Stralsundzie.” wikipedia.org




Wieża kościoła św. Olafa miała być tylko o jeden metr niższa (159 m). W 1625 roku padła ofiarą pożaru – pioruny trafiały ją wielokrotnie, gigantyczne iglice pełniły rolę „piorunochronów” dla całej okolicy. Obecnie wieża ma ponad 123 metry, co nadal budzi szacunek. W Polsce nie ma obecnie średniowiecznego budynku o podobnej wysokości (wieża wrocławskiej Fary Elżbietańskiej do roku 1529 miała ok. 130 metrów, co było bardzo dobrym wynikiem na tle Europy i świata).

Kościół św. Olafa powstał pod wpływem gotyku westfalskiego wikipedia.org – stamtąd pochodziło wielu kawalerów mieczowych.


Olaf II (Haraldsson) Święty to w Polsce osoba niezbyt znana – ślady jej kultu można oczywiście znaleźć w miastach nadbałtyckich – np. Gdańsku gdansk.gedanopedia.pl i Kołobrzegu pomeranica.pl.

poniedziałek, 23 października 2023

„Dzieło, które w niezwykły sposób zawładnęło historyczną wyobraźnią całych pokoleń Polaków” z Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Projekt polsko – czesko – żydowski

 de.wikipedia.org

„Prezentacja słynnego cyklu 44 rysunków Jana Matejki przedstawiających portrety królów, królowych oraz książąt polskich – tym wyjątkowym wydarzeniem Muzeum Narodowe we Wrocławiu świętuje Rok Jana Matejki.

Dzieło, które w niezwykły sposób zawładnęło historyczną wyobraźnią całych pokoleń Polaków, powstało w końcu XIX w. tuż przed śmiercią Mistrza Jana. „Poczet”, pokazywany niezwykle rzadko ze względów konserwatorskich, jest – obok Panoramy Racławickiej i cyklu „Warszawa” Artura Grottgera – jednym ze skarbów narodowych znajdujących się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu.” mnwr.pl


Dzieło to nie powstałoby nigdy gdyby nie Moritz Perles, urodzony w roku 1844 w Pradze, wiedeński drukarz i wydawca żydowskiego pochodzenia (ród Perlesów miał swoje interesy również w miastach czeskiej części Sudetów). Zaczynając niemal od zera stworzył markę znaną w całej monarchii. Moritz zmarł w roku 1917, ale jego synowie prowadzili z powodzeniem firmę aż do 1938 roku. Współwłaścicielem przedsiębiorstwa był również ich krewny Friedrich Schiller (urodzony w 1854 roku w Turnovie). Następnie, po aneksji Austrii przez III Rzeszę, wydawnictwo uległo przymusowej aryzacji (czyli, po ludzku mówiąc, zostało zagrabione przez nazistów). Wielu potomków i krewnych Moritza zostało zamordowanych w obozach koncentracyjnych.


Od 1998 roku w Wiedniu, na dawnej siedzibie wydawnictwa, można oglądać tablicę pamiątkową poświęconą żydowskim księgarzom.


„Zgłosił się właśnie księgarz z Wiednia (…) Perles i oświadczył, że chce wydawać historię polską z ilustracjami Matejki.” (Maria Szypowska „Jan Matejko wszystkim znany”, Poznań 2016).

Ciąg dalszy nastąpi.

czwartek, 5 października 2023

Europejska stolica niedźwiedzi

 

„W rumuńskim mieście Miercurea-Ciuc na terenie jednego z liceów w piątek pojawił się niedźwiedź.” tvn24.pl/tvnmeteo

„Służby bezpieczeństwa Rumunii zastrzeliły w piątek niedźwiedzia, który wszedł na teren liceum zawodowego im. Jozsefa Venczela w mieście Miercurea Ciuc, w środkowej części kraju. Przed zabiciem misia podjęto nieudaną próbę chwilowego uśpienia go.” onet.pl

W piątek 15 września o poranku wyjechaliśmy z Miercurea-Ciuc, ale dwa niedźwiedzie spotkaliśmy dzień wcześniej w górach (i tylko w tym czasie dwa niedźwiedzie zginęły potrącone przez samochody - romaniatv.net i weradio.ro). We wspomnianym mieście wizyty niedźwiedzi nie są czymś wyjątkowym. I chyba ciągnie je do szkoły.

Rok 2018 ...

„Policjanci zastrzelili niedźwiedzia brunatnego, który grasował w mieście Miercurea-Ciuc w środkowej Rumunii. Agresywne zwierzę najpierw porwało i zabiło kozę, a następnie przeskoczyło ogrodzenie miejscowej szkoły. Służbom udało się unieszkodliwić niedźwiedzia.” wiadomosci.radiozet.pl

 

Mapa "zagęszczenia" niedźwiedzi w Rumunii

Rumuńskie Karpaty to królestwo niedźwiedzi – żyje ich tam około 6 tysięcy (a niektórzy twierdzą, że nawet 8 tysięcy). Więcej jest tylko w Europie Północnej (Rosja, Skandynawia) ale na dużo większym obszarze. Sporo niedźwiedzi zamieszkuje również kraje graniczące z Rumunią. W roku 1992, gdy wysiadłem z pociągu w Sofii, jedną z pierwszych rzeczy, która mnie zadziwiła był widok niedźwiedzia prowadzanego na łańcuchu. Wcześniej misia poza zoo widziałem tylko w Tatrach.

Turyści mają więc sporo okazji by w Karpatach Rumuńskich niedźwiedzia spotkać …



„Niedźwiedź gonił narciarza na stoku. Nagrania z wyciągu” polsatnews.pl

„Niedźwiedzie wchodzą do miast i wsi w Rumunii. Nakazano odstrzał” rmf24.pl


W czwartek, najpierw spotkaliśmy na szlaku świeże niedźwiedzie odchody (na kraterze wulkanu Ciomadul), następnie wystraszoną kierującą samochodem na belgijskich numerach („200 metrów dalej są dwa niedźwiedzie!!!”) i - chwilę po zajęciu miejsc w autokarze - wspomniane wyżej dwa misie – matkę z młodym, schowanym w krzakach.


Niedźwiedzie lubią okolice krateru …

„Jezioro Świętej Anny jest jedynym jeziorem wulkanicznym w Europie Środkowo-Wschodniej. (...) Często kąpałam się w tym jeziorze z moją rodziną. Często widywaliśmy niedźwiedzie, które przychodziły nad jezioro, przechadzały się koło kaplicy lub wchodziły do wody, żeby się odświeżyć. Spotkanie tych zwierząt w tym regionie nie jest niczym niezwykłym. Niedźwiedzie przychodzą do kontenerów i śmietników w poszukiwaniu jedzenia. To one są tutaj gospodarzami, lokalsami, a turyści są nieznanymi „intruzami”. erasmusu.com



Ciomadul jest prawdopodobnie najbliższym granic Polski, potencjalnie czynnym wulkanem.

Ciąg dalszy nastąpi.

niedziela, 17 września 2023

Dalekie obserwacje … smartfonem. Tatry z Węgier



Rok 2009 …

„Widok na Tatry Wysokie spod Miskolca na Węgrzech (…) To chyba jedyny rejon nizinny Węgier skąd widać Tatry.” dalekieobserwacje.eu

 

Przy odpowiedniej pogodzie można spróbować sfotografować je smartfonem, prawie po ciemku i z jadącego dość żwawo autokaru (zdjęcie wykonałem przedwczoraj).

środa, 23 sierpnia 2023

Owady Sudetów. Modliszka zwyczajna

 

Modliszka zwyczajna wrocławska

„(…) niezwykła kraina piaskowych tworów nazywanych Piramidami Melnickimi. Piaskowcowe skały w wyniku erozji nabrały kształtów strzelających w niebo iglic i wyglądają jak wyrzeźbione dłutem. Tymczasem to działanie wiatru i wody sprawiło, że powstał ten niezwykły krajobraz pełen kanionów, dolin i załomów. W okolicy wytyczono wiele szlaków pieszych jednak trzeba uważać gdyż są one niezbyt dobrze oznakowane i łatwo jest zgubić drogę w plątaninie kanionów. Ponadto latem wysokie temperatury sprawiają, że chodzenie po okolicy jest sporym wyzwaniem.” odyseusze.pl




Wśród Piramid Melnickich, w sierpniu 1992 roku po raz pierwszy spotkałem modliszkę oko w oko. Nocowaliśmy wtedy w jednym z takich kanionów. Nie spodziewałem się, że 30 lat później „pobożnego” owada będę oglądał we Wrocławiu.




Rok 2021 …

„Łódzki oddział PTE zaapelował w 2021 roku do mieszkańców Łodzi, aby rozejrzeli się, czy w ich okolicach, a nawet na domowych balkonach nie pojawiła się modliszka zwyczajna. Obecnie pod postem jest już 1,5 tys. komentarzy i zdjęć modliszek.

Skąd ten nagły wzrost liczebności modliszek w okolicach Łodzi? Prof. Agnieszka Soszyńska-Maj, przewodnicząca łódzkiego oddziału PTE podkreśla, że obszar osiągnął status miejskiej wyspy ciepła, a w połączeniu z tworzeniem coraz to nowych łąk kwietnych, owady chętnie zadomowiły się w tej części Polski.” swiatoze.pl




Podobnie dzieje się we Wrocławiu.

„Na Dolnym Śląsku jest to gatunek nowy. Przed II dekadą XXI w. notowaną ją bardzo sporadycznie (np. z Wrocławia pod koniec XIX w.) i prawdopodobnie były to osobniki zawleczone np. w trakcie transportu siana lub pasz. Pierwsze stanowisko w obecnym stuleciu zostało odnotowane w Lubaniu na Pogórzu Izerskim. Kolejne stanowiska odkrywane są na terenie Niziny Śląskiej, gdzie wydawać się może iż głównym korytarzem migracyjnym jest dolina Odry. Populacje zostały stwierdzone z obszaru Pradoliny Wrocławskiej (Wrocław-os.Miękinia i os. Leśnica, Uraz) oraz Równiny Oleśnickiej (Brzezia Łąka, Oleśnica, Stradomia Wierzchnia, Szczodre).” przyrodniczo.pl




Ta na zdjęciach zwiedzała wrocławski Gaj.


Karkonosze też jej nie straszne …

„Ochránci přírody našli na krkonošské louce kudlanku nábožnou” ekolist.cz



środa, 16 sierpnia 2023

Panoramy sudeckie. Widok z Táborských skál w kierunku Gór Złotych

Dzięki masowemu obumarciu świerków widok z Táborských skál (Příčný vrch) stał się rozległy i niczym nie zakłócony. Czy jest przez to piękniejszy?

 


 

wtorek, 8 sierpnia 2023

Motyle Sutetów. Czerwończyk dukacik – dzisiaj bardziej rolnictwo niż przemysł niszczy przyrodę?

 
Czerwończyk dukacik w Górach Bystrzyckich

Mam to „szczęście”, że na co dzień oglądam współczesne metody uprawy, zamieniające nie tylko pole ale i jego sąsiedztwo w spryskiwaną bezustannie chemikaliami pustynię.

Czynienie sobie Ziemi poddaną przy pomocy okładania jej pałą (inne ludy też można było „nawracać” dobrym słowem i przykładem a nie ogniem i mieczem).



„(…) to nie krajobraz rolniczy, ale miejski sprzyja dziś różnorodności. Wieś, uważana dawniej za jej ostoję - to obecnie "martwa przestrzeń, biologiczna pustynia".

„Statystyka jedynie wyraża to, co dawno zauważyli kierowcy, którzy nie muszą wciąż czyścić przedniej szyby i reflektorów, aby usunąć rozmiażdżone owady. Powodem nie jest bynajmniej opływowy kształt nowoczesnych aut, lecz rzeczywiście dużo mniejsza liczba owadów.”  naukawpolsce.pl


Doświadczony przez życie osobnik na krwawniku. Dopiero na ekranie komputera zobaczyłem mnóstwo mszyc, które załapały się na zdjęcie - to ciekawe, bo z krwawnika robi się naturalne preparaty przeciw mszycom.
 

„W Holandii jest o 84 proc. mniej motyli niż 130 lat temu” rp.pl



Nie inaczej jest z czerwończykiem dukacikiem. Przedstawiciela modraszków także coraz rzadziej można spotkać na sudeckich łąkach (a i tak częściej niż na nizinach). Lata od czerwca do sierpnia, więc dużo czasu na jego podpatrywanie nie zostało.

 "Motyle Sudetów - czerwończyk dukacik"  kunstkamerasudecka.blogspot.com