sobota, 6 stycznia 2018

Nowość wydawnicza - „monumentalne opracowanie”. „Malarstwo barokowe na Śląsku”


„Wrocławskie wydawnictwo VIA NOVA opublikowało książkę Malarstwo barokowe na Śląsku, pod redakcją Andrzeja Kozieła. Jest to końcowy rezultat projektu badawczego o tym samym tytułe, którego realizacja w latach 2012–2016 była finansowana ze środków Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Publikacja tego dzieła była możliwa dzięki wsparciu finansowemu miasta Wrocław, Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego.

Książka ta jest pierwszym całościowym opracowaniem artystycznego i kulturowego fenomenu, jakim było malarstwo na Śląsku w dobie baroku. (…)

To monumentalne opracowanie nie tylko integruje wyniki dotychczasowych badań polskich i czeskich historyków sztuki, lecz także oparte jest na nowych odkryciach poczynionych w trakcie kompleksowych kwerend archiwalnych i terenowych, które były prowadzone na terenie Polski i Czech. Pod tym względem to przedsięwzięcie naukowe jest precedensowe w Europie Środkowej – ani w Czechach i na Słowacji, ani w Austrii i Niemczech, ani też na Węgrzech nie powstały dotąd samodzielne opracowania poświęcone problematyce malarstwa barokowego, które obejmowałyby całość zagadnienia i byłyby oparte na tak szeroko zakrojonych kompleksowych badaniach terenowych i archiwalnych. Przygotowana książka wypełnia także poważną lukę w badaniach nad sztuką baroku na Śląsku. O ile bowiem architektura i rzeźba na Śląsku w epoce baroku zyskały całościowe opracowania autorstwa Konstantego Kalinowskiego i Jana Wrabeca, o tyle barokowe malarstwo na Śląsku długo czekało na publikację podobnego typu.” wnhip.uni.wroc.pl




„Takiej publikacji dawno u nas nie było... Łączy w sobie urodę albumu malarstwa z ogromem encyklopedycznej wiedzy zebranej przez zespół specjalistów w czasie kilkuletnich badań. Można ją śmiało nazwać dziełem epokowym (bez cudzysłowu)...

Wielkość pracy (864 strony formatu A4) była dla nas wyzwaniem... Dodatkowo, subtelna materia malarska (ponad 800 ilustracji) wymagała doskonałej „obróbki” reprodukcji... Ale chyba udało się stworzyć piękną książkę. O jej walorach poznawczych nie wspomnę... Te są oczywiste...” ksiegarnia-podroznika.pl

Ta książka jest pozycją obowiązkową dla miłośników sztuki śląskiej i przewodników. Pierwsza jej część zawiera ogólny opis malarstwa epoki baroku na Śląsku, druga katalog malarzy i ich dzieł. 


 
Książkę można kupić za 126 zł na przykład w księgarni na ulicy Włodkowica.

piątek, 5 stycznia 2018

Panoramy sudeckie - ruiny zamku Bradlec

Ruiny zamku Bradlec, zbudowanego na przełomie XIII i XIV wieku, na szczycie bazaltowego wzgórza (542 m n.p.m., Grzbiet Kozakowski) i przy użyciu miejscowych skał.


czwartek, 4 stycznia 2018

Sudety i morze. Wodowanie z widokiem na Kumburk

Bradlecká Lhota, Grzbiet Jesztiedzko-Kozakowski. Do morza dość daleko ... 

 
„Někdo má na zahradě bazén, někdo celou loď.” photagram.net

Żaglowiec nazywa się „Dahlia” na cześć matki budowniczego. Wysokość z masztami 9,8 m, długość 9,5 m, szerokość 2,4 m.

Zanurzenie – nie dotyczy. 


 
Budowa trwała ok 2,5 roku.

Film z „wodowania” żaglowca w ogródku - youtube.com


środa, 3 stycznia 2018

Sudeckie pomniczki. Jilemnice i krzyż pod miejscem straceń

Może się to wydawać dziwne, ale kiedyś sieć ścieżek w okolicach miejscowości była gęstsza niż dzisiaj – ludzie wszędzie chodzili na piechotę.
Było też więcej skrzyżowań i … krzyży. 


oldmaps.geolab.cz

Gdy spogląda się na krzyż „u bývalého městského popraviště” koło Jilemnicy wydaje się, że stoi tam od pokoleń. 




Jest tam od 2010 roku. josjilemnice.cz

Miejsce straceń było widoczne z daleka i budziło grozę. Nikt nie chciał wypasać w pobliżu bydła i ono też podobno nie miało na to ochoty.

Niezbyt to przyjemna okolica – na przykład „Alena Kadavá z Křižlic” (oskarżona o zabicie swego nieślubnego dziecka) straciła tam głowę, a jej serce w grobie przebito kołkiem (całkiem niedawno, bo w roku 1722).
 

Już w roku 1788 zakazano takich egzekucji i tortur. Jilemnicką szubienicę wymurowano w roku 1780 (na miejscu drewnianej) a w 1795 roku zburzono.


W XIX wieku o miejscu zapomniano i krzyż zniknął. Powrócił w wieku XXI jako element krajobrazu kulturowego i ciekawostka dla turystów (stoi przy drodze ok. 80 metrów na południe od dawnego miejsca straceń) .

W pobliżu odnowiono wiele krzyży – bez głupiej, ideologiczno-partyjnej wojny vikariatjilemnice.cz. Nikt nie próbował „zagarniać krajobrazu” dla siebie lub „dbać o nieobrażanie czyichś uczuć”. Po prostu przypomniano, że kiedyś tak było i dlatego dzisiaj kultura (w naszej części Kosmosu) jest w tym miejscu, a nie w innym. Trudno z tym dyskutować.

Nie ma sensu czegoś wyolbrzymiać – nie ma sensu czegoś wymazywać.

„Na nápisové desce je citát z bible Knihy Přísloví 4,11 - viam sapientiae monstravi tibi duxi te per semitas aequitatis - Cestě moudrosti učím Tě, vedu Tě stezkami přímými. (Bible Kralická).” krkonossky.denik.cz


 

„ Poprowadzę cię drogą mądrości, ścieżkami prawości powiodę.” biblia.deon.pl

wtorek, 26 grudnia 2017

Sudecka Brama Lwów, czyli św. Szczepana. I nawet ma podobny krenelaż

 A przecież 300 lat temu nie było internetu i bezpośrednich lotów z Wrocławia do Izraela.

Niektórzy uważają, że powinna być to „Brama Panter” bo imię sułtana Bajbarsa oznacza „wodza panter”. Ale w końcu lew to Panthera leo. 

 hamodia.com

Historia zdecydowanie przyspiesza. Wojna atomowa będzie wojną sześciominutową?

Dzisiaj świętego Szczepana.

„26 grudnia - wciąż trwając mocno w tajemnicy wcielenia, przechodzimy myślą do pierwszego z męczenników, świętego Szczepana. Tego dnia chrześcijanie z Jerozolimy gromadzą się wspólnie na nabożeństwie w grocie św. Szczepana. Grota znajduje się przy greckim kościele prawosławnym św. Szczepana. Jest to miejsce poza murami Starej Jerozolimy, w którym według tradycji został ukamienowany pierwszy męczennik. W pobliżu jest także brama, nazwana Bramą św. Szczepana - przez nią wyprowadzono go za miasto (nie kamienowano ludzi w mieście, lecz wyprowadzono ich poza miasto; kilkakrotnie czytamy o tym w Nowym Testamencie).” elzbietankijerozolima.com

 

dolny-slask.org.pl

„Po dalszych 300 metrach znajduje się Brama Lwia, zwana też Bramą św. Szczepana (arab. Bab al-Ghor [brama Jordanu], hebr. Sha'ar Ha'Arayot [brama lwów]). Nazwa hebrajska tej bramy pochodzi od dwóch par lwów wyrytych po obu stronach łuku. Przez tą bramę prowadzi droga na Górę Oliwną i do ogrodu Getsemani. Bramę zbudowano w 1538 roku w miejsce dawnej bramy rzymskiej. Wiążą się z nią różne legendy chrześcijaństwa - między innymi, uważa się, że właśnie tą bramą wyprowadzono z miasta Szczepana na ukamieniowanie. Zaraz za Bramą Lwią zaczyna się Wzgórze Świątynne.” izrael.badacz.org




Od wieków jest symbolem sporów o Wzgórze Świątynne.


„W 1871 r. odnaleziono na Wzgórzu Świątynnym oryginalną starożytną inskrypcję, która ostrzegała nie-Żydów przed wejściem na teren świątynny. Analogiczną inskrypcję odnaleziono w 1935 r. w pobliżu Bramy Lwów, znanej jako Brama św. Szczepana, usytuowanej naprzeciw Góry Oliwnej. Tekst obu brzmi tak samo: "Nie ma wstępu dla poganina za ogrodzenie i barierę dookoła świątyni. Każdy, kto się na to poważy, sam będzie odpowiedzialny za śmierć, którą na siebie ściągnie". Bariera, o której mowa, miała około półtora metra wysokości, była więc widoczna i skutecznie utrudniała swobodne przekraczanie ustalonych granic. Był to jedyny przypadek, gdy władze żydowskie bez konsultacji z Rzymem mogły wymierzyć i wykonać karę śmierci. Obie inskrypcje świadczą, że nie tylko składanie ofiar w sanktuarium, lecz i sama obecność w jego najbliższym otoczeniu były zastrzeżone dla wyznawców judaizmu.” adonai.pl


odkrywanie.bystrzyca.pl

Tu zdjęcie znaleziska (napis w ówczesnym „angielskim”, czyli po grecku): timesofisrael.com



Jedna z najsłynniejszych bram świata ma swój odpowiednik w Wambierzycach/Nowej Jerozolimie – Stephanustor (Brama św. Szczepana). dolny-slask.org.pl







niedziela, 24 grudnia 2017

Encyklopedia sudecka. Sudeckie pomniczki - krzyż dzwonnika Röhrichta. Czaszka Adama z Jerozolimy

"Wigilia, czyli imieniny u Adama i Ewy". Święto pierwszych ludzi na Ziemi. polskieradio.pl

Jeden z najpiękniejszych, sudeckich widoków ...


„Krzyż w pobliżu schroniska Hubertus kazał wznieść właściciel pobliskiego gospodarstwa i domu z niewielką dzwonnicą pan Röhricht, dlatego został nazwany Krzyżem Röhrichta (Kreuz des Gloecklabauers). Pan Röhricht dzwonił codziennie na Anioł Pański, o świcie, w południe i o zmroku, także w razie zagrożenia, ognia lub śmierci. Dźwięk dzwonu odmierzał czas i jednocześnie wzywał do modlitwy. Jak wspominają świadkowie, było go słychać aż na Sněžnych Domkach. Z miejsca ustawienia krzyża rozciąga się piękny widok na dolinę i na zaporę Bukówka. Miejsce to zawsze było narażone na kaprysy aury, która kilkakrotnie krzyż uszkodziła.

W dolnej części znajdował się napis, który wzywał przechodniów do pokory. Być może kiedyś w przyszłości zostanie odnowiony:

Ty, który przechodzisz koło krzyża,
Zapamiętaj jego przekaz:
Kapelusz zdejmij z głowy!
Jesteś przecież chrześcijaninem,
Zbawionym przez Pana.”
kampocesku.cz



A pod krzyżem czaszka pierwszego człowieka …

„W Ewangelii czytamy, że przy śmierci Pana Jezusa „ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać” (Mt 27, 51). Każdy pielgrzym, który był w Jerozolimie, z pewnością pamięta, że po wejściu do Bazyliki zaraz na prawo są schody, które prowadzą na górę Kalwarię. Tam, w miejscu, gdzie stał krzyż, również obecnie stoi krucyfiks. Pod nim widać skały. Po opuszczeniu Golgoty wchodzi się do kaplicy Adama, która jest dokładnie pod Kalwarią. W tej to kaplicy każdy może przekonać się o prawdziwości opisu Ewangelii i zobaczyć pękniętą skałę - z góry na dół, dokładnie spod krzyża aż do posadzki kaplicy Adama. Przewodnicy tłumaczą symbolikę tej pękniętej skały, mówiąc, że to właśnie krew Pana Jezusa miała przez to pęknięcie spływać na czaszkę Adama jako znak odkupienia ludzkości.
Echa tej tradycji nie trzeba daleko szukać. Zwróćmy uwagę, że i w naszych kościołach parafialnych często pod krzyżem malowana jest czaszka, na którą spływa zbawcza krew Chrystusa. To jest ikonograficzne przedstawienie tego, co znajduje się w Jerozolimie i o czym mówi nam Piąta Ewangelia: krzyż na Golgocie, a pod nim kaplica Adama.” niedziela.pl


 
wikipedia.org
 

„Według tradycji judeochrześcijańskiej Chrystusa zaprowadzono na Miejsce Czaszki, czyli na Golgotę, to znaczy nad grób Adama. Krzyż Chrystusa miał stanąć nad grobem pierwszego człowieka.” kosciol.wiara.pl
 


„Temat ten wszedł na stałe do ikonografii chrześcijańskiej i symboliczna czaszka Adama znajduje się często pod krzyżem Chrystusa. W kaplicy Adama możemy przez szybę oglądać podstawę skały Kalwarii i głębokie w niej pęknięcie. Pochowani tu byli władcy Królestwa Jerozolimskiego, zmarły w 1100 roku Godfryd de Bouillon i zmarły trzynaście lat później Baldwin I. Ich sarkofagi uległy zniszczeniu podczas pożaru bazyliki w 1808 roku.” deon.pl

Prawda, pobożna legenda?

Jeśli legenda to i tak piękna.

Dość nietypowa kolęda Jacka Kaczmarskiego …

„Matka szczęśliwa
Stópki obmywa
Na najtrudniejszą z dróg,
Zanim w rozpaczy
Przyjdzie zobaczyć
Krew z przebijanych nóg.


Ciałko spłukane
Wyciera sianem
W słodkim zapachu łąk,
Zanim na Wzgórzu
W skwarze i w kurzu
Przytkną gwoździe do rąk.”
youtube.com


piątek, 22 grudnia 2017

„Hoří, má panenko!” Pół wieku od nakręcenia jednego z najważniejszych karkonoskich i sudeckich filmów. Pozdrowienia od reżysera z Nowego Jorku

Podkarkonoscy strażacy oglądający kolorowe pisma z zagranicznych konkursów piękności. Też by chcieli taki u siebie zrobić. Konkurs kończy się „łapanką” i wygrywa go stara, gruba – ale pewna siebie - baba.

Film zagrany przez ponad setkę amatorów z Vrchlabí. 




Dyktatura jest zbawienna dla kultury? A prześladowania dla Kościoła? Pytania pozornie bez sensu.

A kogo podnieca golizna na plaży nudystów, gdzie pokazać można wszystko?

Prześladowania oczyszczają Kościół z karierowiczów i pozostają w nim ludzie, gotowi ponosić ofiarę za swoje poglądy?

Reżyser w kraju komunistycznym musiał się wysilić, by ominąć cenzurę i jednocześnie zrealizować swój pomysł. 



filmweb.pl
 

To wielka sztuka … stracić rodziców w obozach koncentracyjnych i nadal kochać ludzkość.

Jest nas kilka razy więcej niż Czechów, ale reżysera tej klasy nadal nie mamy i nie mieliśmy. „Lot nad kukułczym gniazdem” i „Amadeusz” to przykłady, że człowiek z prowincji może lepiej rozumieć świat, niż bywalcy salonów.

We Vrchlabí po pół wieku powrócił strażacki bal …

„Padesát let od natáčení Hoří, má panenko! Ve Vrchlabí se opět koná hasičský bál” ceskatelevize.cz

„Dom kultury „Střelnice” (Kulturní dům Střelnice) we
Vrchlabí to placówka kulturalno-edukacyjna prowadząca rozmaite zajęcia dla mieszkańców, organizująca przedstawienia teatralne, koncerty, ciekawe spotkania i inne wydarzenia, wystawy, zajęcia dla dzieci. W 1967 roku dom kultury „Střelnice” stał się znany dzięki reżyserowi Milošowi Formanowi, który nakręcił tu film „Pali się, moja panno”. mestovrchlabi.cz

Reżyser znalazł się pod Karkonoszami zupełnie w innym celu …

„Společně s Papouškem jsme odjeli do Krkonoš psát příběh o vojenském dezertérovi, který se ukrývá ve sklepení pražské Lucerny.”

Dla relaksu …

„Rozhodli jsme se, že si musíme od scénáře odpočinout, a zašli jsme na bál, který tu sobotu večer pořádal místní požárnický sbor. Chtěli jsme jen koukat na lidi, trochu se opít, pokecat s holkama a prostě relaxovat.” milosforman.com

I tak z przypadkowej wizyty na balu strażackim narodził się film. 




„Tydzień przed świętami Bożego Narodzenia w 1967 r. na ekrany kin w całej Czechosłowacji wszedł nowy film Miloša Formana. Razem z „Pociągami pod specjalnym nadzorem” czy „Żartu” stał się on jednym z symboli czeskiej nowej fali. Jak się okazało, był to też ostatni film Formana nakręcony w ojczyźnie.

Ostatnie czeskie dzieło Miloša Formana zostało odczytane jako jedna, wielka metafora komunizmu. Wszechobecny egoizm bohaterów wtłoczony w ramy nieustannej próby centralnego zarządzania. Szarość codzienności, nieudolnie przykrywana artystycznym wydarzeniem. Niechęć do najmniejszej konkurencji zakończona wygraną osoby najmniej na to zasługującej. Nieprzerwana nieudolność wszelkich poczynań i wreszcie długie, ale donikąd nie prowadzące narady, które kojarzyły się z wadami realnego socjalizmu w sposób dość oczywisty. Zbyt oczywisty, by cenzura mogła pozostać obojętna.” histmag.org

 Film był krótko pokazywany w Czechosłowacji podczas „praskiej wiosny”, ale później – wraz z Rosjanami – uratowaliśmy socjalizm w Czechach.

A film był ważny także dla polskich twórców.

„Osiem lat po nakręceniu szkolnej etiudy „Argentyna”, Radosław Piwowarski przyznał: "Należę do pokolenia, na które ogromny wpływ miała tak zwana "szkoła czeska". Od tego czasu upłynęło już wiele lat, ale to czeskie kino jakoś w nas pozostało i pokutuje. Chodzi tu raczej o sposób inscenizacji, sposób przedstawienia bohatera, aniżeli o sprawy, które to kino poruszało. Ale w tym sposobie inscenizacji i ciepłym stosunku do bohatera kino "szkoły czeskiej" jest nam bardzo bliskie" (…)

Po latach reżyser powie: "Marzyłem o takim Pali się, moja panno [film Miloša Formana z roku 1967 - PP] w remizie strażackiej w Miechowie, ale drugi raz podobnego filmu zrobić się nie da" filmpolski.pl

Trudno nie dostrzec wpływów Formana w najlepszych polskich komediach: w „Misiu” lub w „Rejsie”.

„Ostatni czechosłowacki film Miloša Formana prawie doprowadził do ogólnokrajowej katastrofy. Po obejrzeniu Pali się, moja panno oburzeni strażacy ponoć zagrozili, że przestaną gasić pożary. Co spowodowało tyle hałasu? Film Formana stanowi relację z dorocznego Balu Strażaka odbywającego się w jednej z czechosłowackich wiosek. Impreza bardzo szybko wymyka się spod kontroli – giną przeznaczone na loterię fanty, a jedyna kandydatka do tytułu miss balu okazuje się tęgą matroną. Atmosfera z każdą chwilą staje się coraz bardziej napięta. Zgryźliwie zabawne Pali się… ma w sobie znacznie mniej ciepła i wyrozumiałości niż większość nowofalowych komedii. Film Formana powszechnie odczytywano jako sarkastyczne oskarżenie pod adresem systemu komunistycznego i jego zgubnego wpływu na mentalność obywateli. Czechosłowaccy dygnitarze pojęli aluzję i próbowali jak najbardziej zaszkodzić promocji dzieła. Na szczęście Pali się… zachwyciło francuskiego reżysera François Truffauta, który zadbał o nadanie filmowi odpowiedniego rozgłosu. W efekcie Miloš Forman otrzymał drugą w karierze nominację do Oscara.” kinonh.pl

W Europie Środkowej nie ma nic śmieszniejszego niż wzniosłe teksty o „wartościach” wygłaszane przez obywateli będących karykaturami Supermana – panów z brzuszkami w partyjnych mundurach. Dzisiaj mogą być to całkiem drogie garnitury.
 

W roku 2017 już nikt by nie ukradł pozostawionego bez opieki salcesonu?

„Režisér nyní dokonce poslal z New Yorku videozdravici: „Vrchlabáci! Moc, moc vás zdravím a rád na vás vzpomínám. Těším se, že se zase někdy uvidíme.“