Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzęta Sudetów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzęta Sudetów. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2026

Nadal budzi emocje – powrót „czarnej pszczoły”. Zadrzechnia fioletowa z Wrocławia

 

Jej pojawienie się w coraz to nowych rejonach naszego kraju niezmiennie budzi emocje.




Rok 2025 …

„Choć jeszcze do niedawna entomolodzy uważali ja wymarłą, zadrzechnia fioletowa – największa pszczoła spotykana w Polsce, nazywana także „czarną pszczołą” – po raz kolejny widziana była w naszym kraju, tym razem w Roztoczańskim Parku Narodowym.” rp.pl


„Wielki powrót czarnej pszczoły. Spotkać ją można także na Dolnym Śląsku”
wroclaw.tvp.pl


Rok 2026 …

„Prawdziwa sensacja przyrodnicza w powiecie poznańskim! W otulinie Wielkopolskiego Parku Narodowego, w miejscowości Komorniki, pojawił się niezwykle rzadki i fascynujący gość. To zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea), potocznie nazywana „czarną pszczołą”. To monumentalny owad, który przez ponad pół wieku był uznawany w naszym kraju za gatunek całkowicie wymarły!” miodjana.pl

 




W naszym ogródku zobaczyłem je 5 maja. Dwa osobniki oblatywały pień usychającej leszczyny, szukając miejsca na gniazdo. Później dowiedziałem się, że u znajomego mieszkają już od roku. Słonecznego poranka wybrałem się do niego z aparatem. Wokół złotnicy żółtej (to także przybysz z ciepłego południa) kręciło się kilka (4-5) zadrzechni. Fotografowanie rozgrzanych i ruchliwych owadów, przysiadających na kwiatach jedynie na chwilkę, nie jest proste i wymaga cierpliwości, ale ta krzątanina jest naprawdę urocza.

 





niedziela, 8 czerwca 2025

Nosorożec na miarę naszych możliwości – rohatyniec

 

Nosorożec w naszym kraju jest stworzeniem egzotycznym. Rohatyniec nosorożec w zasadzie też – jest przedstawicielem występującej głównie w tropikach podrodziny rohatyńców / herkulesów, największych i najcięższych chrząszczy na naszej planecie (w Azji urządzane są nawet walki tych owadów – za pieniądze oczywiście bangkokpost.com). Często - z powodu swej "urody" - gości na okładkach książek poświęconych owadom. Rohatyniec żywi się czystą celulozą wytwarzając metan, podobnie jak krowa. Spotkanie z nim nie jest łatwe, gdyż prowadzi nocny tryb życia (ten na zdjęciach wyraźnie zabalował – został uratowany o poranku z torowiska tramwajowego). Nie znaczy to, że jest owadem rzadko występującym. Został gatunkiem synantropijnym – korzysta ze stert trocin, liści, gałęzi lub kompostu (takie znajdowały się obok wspomnianego torowiska). Jego larwa jest olbrzymia, może osiągać ponad 10 cm długości i zamieszkiwać w komorze wielkości kurzego jaja (nawet rozmiaru L …).

Co ciekawe rohatyniec może żyć nawet 5 lat, z tego w postaci larwy przez 99% owego okresu (dorosły chrząszcz przeżywa zaledwie kilka tygodni i prawdopodobnie nie pobiera już pokarmu). To trochę tak, jakby człowiek opuszczał żłobek po osiemdziesiątce, płodził potomstwo i udawał się na cmentarz.

 





czwartek, 25 lipca 2024

O ratowaniu bioróżnorodności. Jak wyhodować sobie ważkę. Część pierwsza


Psy, koty, kanarki …


Można też mieć motyle, traszki, żaby i ważki. Mają tę zaletę, że są częścią przyrody i nasze „posiadanie” sprowadza się do możliwości codziennego ich podpatrywania, bez konieczności wyjazdu „za miasto”.




Jak wyhodować sobie ważkę?

Trzeba wykopać niewielką „dziurę”, uszczelnić i napełnić wodą, czyli stworzyć oczko wodne. Po roku lub dwóch ważki i inne stwory powinny pojawić się same, nawet jeśli w pobliżu nie ma naturalnych zbiorników wodnych. Wystarczy, że któryś z sąsiadów (niekoniecznie najbliższych) oczko wodne miał wcześniej.




Chcesz ratować bioróżnorodność, rób to sam – na goniących za kasą „rolników” i „leśników” można liczyć coraz mniej.

Nawet jeśli do tej kasy dokładają kazania o konieczności „obrony tradycyjnych wartości”.

Żagnica sina wielkich wymagań nie ma …

Ciąg dalszy nastąpi.

 

środa, 23 sierpnia 2023

Owady Sudetów. Modliszka zwyczajna

 

Modliszka zwyczajna wrocławska

„(…) niezwykła kraina piaskowych tworów nazywanych Piramidami Melnickimi. Piaskowcowe skały w wyniku erozji nabrały kształtów strzelających w niebo iglic i wyglądają jak wyrzeźbione dłutem. Tymczasem to działanie wiatru i wody sprawiło, że powstał ten niezwykły krajobraz pełen kanionów, dolin i załomów. W okolicy wytyczono wiele szlaków pieszych jednak trzeba uważać gdyż są one niezbyt dobrze oznakowane i łatwo jest zgubić drogę w plątaninie kanionów. Ponadto latem wysokie temperatury sprawiają, że chodzenie po okolicy jest sporym wyzwaniem.” odyseusze.pl




Wśród Piramid Melnickich, w sierpniu 1992 roku po raz pierwszy spotkałem modliszkę oko w oko. Nocowaliśmy wtedy w jednym z takich kanionów. Nie spodziewałem się, że 30 lat później „pobożnego” owada będę oglądał we Wrocławiu.




Rok 2021 …

„Łódzki oddział PTE zaapelował w 2021 roku do mieszkańców Łodzi, aby rozejrzeli się, czy w ich okolicach, a nawet na domowych balkonach nie pojawiła się modliszka zwyczajna. Obecnie pod postem jest już 1,5 tys. komentarzy i zdjęć modliszek.

Skąd ten nagły wzrost liczebności modliszek w okolicach Łodzi? Prof. Agnieszka Soszyńska-Maj, przewodnicząca łódzkiego oddziału PTE podkreśla, że obszar osiągnął status miejskiej wyspy ciepła, a w połączeniu z tworzeniem coraz to nowych łąk kwietnych, owady chętnie zadomowiły się w tej części Polski.” swiatoze.pl




Podobnie dzieje się we Wrocławiu.

„Na Dolnym Śląsku jest to gatunek nowy. Przed II dekadą XXI w. notowaną ją bardzo sporadycznie (np. z Wrocławia pod koniec XIX w.) i prawdopodobnie były to osobniki zawleczone np. w trakcie transportu siana lub pasz. Pierwsze stanowisko w obecnym stuleciu zostało odnotowane w Lubaniu na Pogórzu Izerskim. Kolejne stanowiska odkrywane są na terenie Niziny Śląskiej, gdzie wydawać się może iż głównym korytarzem migracyjnym jest dolina Odry. Populacje zostały stwierdzone z obszaru Pradoliny Wrocławskiej (Wrocław-os.Miękinia i os. Leśnica, Uraz) oraz Równiny Oleśnickiej (Brzezia Łąka, Oleśnica, Stradomia Wierzchnia, Szczodre).” przyrodniczo.pl




Ta na zdjęciach zwiedzała wrocławski Gaj.


Karkonosze też jej nie straszne …

„Ochránci přírody našli na krkonošské louce kudlanku nábožnou” ekolist.cz



wtorek, 8 sierpnia 2023

Motyle Sutetów. Czerwończyk dukacik – dzisiaj bardziej rolnictwo niż przemysł niszczy przyrodę?

 
Czerwończyk dukacik w Górach Bystrzyckich

Mam to „szczęście”, że na co dzień oglądam współczesne metody uprawy, zamieniające nie tylko pole ale i jego sąsiedztwo w spryskiwaną bezustannie chemikaliami pustynię.

Czynienie sobie Ziemi poddaną przy pomocy okładania jej pałą (inne ludy też można było „nawracać” dobrym słowem i przykładem a nie ogniem i mieczem).



„(…) to nie krajobraz rolniczy, ale miejski sprzyja dziś różnorodności. Wieś, uważana dawniej za jej ostoję - to obecnie "martwa przestrzeń, biologiczna pustynia".

„Statystyka jedynie wyraża to, co dawno zauważyli kierowcy, którzy nie muszą wciąż czyścić przedniej szyby i reflektorów, aby usunąć rozmiażdżone owady. Powodem nie jest bynajmniej opływowy kształt nowoczesnych aut, lecz rzeczywiście dużo mniejsza liczba owadów.”  naukawpolsce.pl


Doświadczony przez życie osobnik na krwawniku. Dopiero na ekranie komputera zobaczyłem mnóstwo mszyc, które załapały się na zdjęcie - to ciekawe, bo z krwawnika robi się naturalne preparaty przeciw mszycom.
 

„W Holandii jest o 84 proc. mniej motyli niż 130 lat temu” rp.pl



Nie inaczej jest z czerwończykiem dukacikiem. Przedstawiciela modraszków także coraz rzadziej można spotkać na sudeckich łąkach (a i tak częściej niż na nizinach). Lata od czerwca do sierpnia, więc dużo czasu na jego podpatrywanie nie zostało.

 "Motyle Sudetów - czerwończyk dukacik"  kunstkamerasudecka.blogspot.com

niedziela, 24 lipca 2022

Pasikonik zielony – prawie jak szarańcza. Filip i Pszczółka Maja – postaci wymyślone przez antysemitę i zwolennika Hitlera. Filmowa Maja zadebiutowała w roku 1926 w Dreźnie. Część pierwsza

 

„W roku 2022 Dzień Pszczółki Mai przypada na 24 lipca (niedziela). (…) Sympatyczna pszczółka Maja obchodzi dziś swoje święto. Na imprezie nie powinno zabraknąć Gucia i konika polnego Filipa.”kalbi.pl

W zasadzie Filip nie jest konikiem polnym.

„Pasikonik zielony (Tettigonia viridissima) – drapieżny Filip. (…) Sam w sobie jest również bardzo eleganckim owadem, choć trzeba przyznać, że pod względem zachowania, daleko mu do poczciwego i sympatycznego Filipa z „Pszczółki Mai.” swiatmakro.com

Chociaż potrafi latać prawie jak szarańcza, kojarzy się ze skakaniem. Prawie – w jego przypadku – czyni różnicę ...

„Plaga szarańczy nadciągnęła nad Rosję. Miliardy żarłocznych owadów pustoszą uprawy. Będzie głód” twojapogoda.pl



Pasikonik zielony jest stworzeniem pożytecznym, ponieważ marginalnie korzystna z diety roślinnej – jest przede wszystkim drapieżnikiem. Zjada wiele owadów uważanych przez ludzi za szkodniki i przyczynia się do utrzymania równowagi biologicznej.

Pisarz, który wymyślił postać Pszczółki Mai - Waldemar Bonsels - był w Polsce popularny przed wojną …



"Wiadomości literackie" z roku 1925
 

i po niej (bo mało kto wnikał w jego życiorys). W latach III Rzeszy zasłynął jako antysemita i karierowicz, "konserwatysta" szanujący narodowy socjalizm. Uważał (a może tylko głosił), że postawa Hitlera wobec Żydów, to forma … samoobrony. Dokładnie to samo kopiuje rosyjska propaganda w stosunku do Ukraińców w ramach … denazyfikacji.

„Pszczółka nazistka. Co sympatyczna Maja z dobranocki miała wspólnego z Hitlerem?”  ciekawostkihistoryczne.pl

Nazywanie Mai nazistką (nacjonalistką?) to lekka przesada, ale echa czasów, w których powstała bez wątpienia są w powieści widoczne. Pierwszy raz trafiła na ekrany w roku 1926 i to pod Sudetami.

„Powiastkę po raz pierwszy sfilmowano na przełomie lat 1924–1925. Zajął się tym, przy wsparciu samego Bonselsa, Wolfram Junghans – reżyser i biolog z wykształcenia. Praca nad obrazem była żmudna, ale efekty niezwykle realistyczne, bo w rolach owadów wystąpiły… żywe owady. Niemy film wspomagany tablicami opisującymi akcję na ekranie zadebiutował w drezdeńskim kinie Capitol i z miejsca stał się hitem sezonu.”

Jak wyglądała filmowa Maja sprzed wojny można zobaczyć na youtube.com

Największe kino w Dreźnie otwarto w roku 1925, doszczętnie spłonęło w czasie słynnego nalotu w roku 1945. 



"Richthofen – Gebirge. Wyższe od Kaukazu. Nazwane na cześć śląskiego geografa, twórcy terminu „jedwabny szlak” i wujka „Czerwonego Barona”. Część pierwsza" kunstkamerasudecka.blogspot.com

wtorek, 12 lipca 2022

Encyklopedia sudecka. Dostojka latonia lubi fiołki



Dostojka latonia (Issoria lathonia), motyl znany również jako perłowiec mniejszy (perleťovec malý) cieszy oczy od wiosny do jesieni i od Atlantyku po Mongolię. Podobnie rozpowszechniona jest jego główna roślina żywicielska – fiołek polny (Viola arvensis). 

 

 

To niezwykle żywotny motyl, zdolny do migracji na wielkie odległości i skłonny do bójki, gdy konkurenci wkraczają na jego terytorium (płoszy i przepędza inne motyle). Lubi obrzeża dróg, ścierniska i suche łąki. Niegdyś był bardzo liczny, dzisiaj liczebność perłowca mniejszego znacznie spadła. Zdjęcia pochodzą z Gór Bardzkich. 

 


"Keprnik po polsku nic nie znaczy. A Koprowy Szczyt? Koprnik, Köppernik, Köpernickstein" kunstkamerasudecka.blogspot.com





sobota, 2 lipca 2022

Toussaint de Charpentier i jego ważki. Brat człowieka, który wymyślił epokę lodowcową. Obaj byli związani z dolnośląskim górnictwem i obaj popadli w niemal całkowite zapomnienie – ale tylko u nas

„Najlepsi w Polsce odonatolodzy, czyli specjaliści od ważek spotkali się w Przemkowskim Parku Krajobrazowym na dorocznym sympozjum. Dolny Śląsk został wybrany na miejsce spotkania, bo pod względem ważek jest stosunkowo słabo poznany mówi Adam Tarkowski, przewodniczący sekcji odonatologicznej Polskiego Towarzystwa Entomologicznego. (…) Dolny Śląsk jest obecnie jednym ze słabiej poznanych pod względem występowania ważek regionów w Polsce, bo nie ma w naszym regionie wielu badaczy. Historycznie jest to zaś jeden z najważniejszych dla badaczy tych owadów regionów mówi Grzegorz Tończyk z Uniwersytetu Łódzkiego:” radiowroclaw.pl


To przejęzyczenie. Toussaint de Charpentier mieszkał w Brzegu, a nie w Brzegu Dolnym i autor wypowiedzi o tym wie, bo sam przypominał polskim badaczom sylwetkę niezwykłego naukowca, zasłużonego nie tylko dla Śląska, Polski ale i Europy.



„Jednymi z najciekawszych pierwszych opracowań odonatologicznych dotyczących ważek stwierdzanych w Polsce są prace CHARPENTIERA z 1825 i 1840 roku. Te dwa opracowania nie przynoszą co prawda konkretnych stanowisk, ale poszerzają wiedzę o owadach Śląska. Najciekawsze jest jednak to, że właśnie w tych pracach dokonał CHARPENTIER opisu wielu gatunków, z czego 10 opisał na podstawie okazów z Polski, podając dla nich jako locus typicus Śląsk. W pierwszej pracy (CHARPENTIER 1825) opisane zostały następujące gatunki (podano oryginalne nazwy gatunkowe i odpowiadające im nazwy współcześnie używane):

– Aeschna flavipes = Gomphus flavipes (CHARPENTIER , 1825) gadziogłówka żółtonoga,

– Aeschna serpentina = Ophiogomphus cecilia (FOURCROY , 1785) trzepla zielona,

– Libellula bimaculata = Epitheca bimaculata (CHARPENTIER , 1825) przeniela dwu-

plama,

– Libellula pectoralis = Leucorrhinia pectoralis (CHARPENTIER , 1825) zalotka większa,

– Agrion hastulatum = Coenagrion hastulatum (CHARPENTIER , 1825) łątka stawowa

(dla tej ważki locus typicus jest, obok Śląska, także Saksonia).

W opracowaniu z 1840 roku opisano pięć kolejnych gatunków (CHARPENTIER 1840):

– Agrion cyathigerum = Enallagma cyathigerum (CHARPENTIER , 1840) nimfa stawowa,

– Agrion lunulatum = Coenagrion lunulatum (CHARPENTIER , 1840) łątka wiosenna,

– Agrion viridulum = Erythromma viridulum (CHARPENTIER , 1840) oczobarwnica

mniejsza,

– Libellula striolata = Sympetrum striolatum (CHARPENTIER , 1840) szablak podobny,

– Libellula caudalis = Leucorrhinia caudalis (CHARPENTIER , 1840) zalotka spłaszczona.



Kim był CHARPENTIER? Toussaint de CHARPENTIER urodził się 22 listopada 1778 roku we Freibergu w Saksoni, zmarł 4 marca 1847 roku w Brzegu (=Brieg). Nie jest jasne jakiej właściwie był narodowości, podawane jest, że był potomkiem osadników francuskich, którzy osiedli w Saksonii. Urodził się w rodzinie starosty górniczego Johanna Friedricha Wilhelma von CHARPENTIERA. Z wykształcenia był prawnikiem, ale już około 1804 roku przeniósł się do Wrocławia i pracował jako urzędnik Urzędu Górniczego. Osiadł w Brzegu, gdzie mieszkał do śmierci.”

Grzegorz Tończyk „Tereny Polski jako locus typicus dla niektórych gatunków ważek”.

Toussaint de Charpentier był związany z wałbrzyskimi kopalniami węgla.

„Pracę zawodową rozpoczął jako audytor sądu dworskiego w Lipsku, ale już po roku, za namową Heinitza i Redena, opuścił Saksonię i wstąpił na służbę Prus. Karierę rozpoczął na stanowisku sekretarza górniczego, jednak już wkrótce awansował na asesora Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu, po czym powierzono mu kierownictwo Urzędu Górniczego w Świdnicy (Schweidnitz). W roku 1804 ożenił się z wdową von Tschirsky, z którą miał dwójkę dzieci. W latach 1806−7 zasłużył się, ratując Wałbrzyską Kasę Górniczą i podległe mu kopalnie przed Francuzami, co doceniono, przenosząc go w roku 1810 do Wrocławia w charakterze nadradcy górniczego. 

Dał się tu poznać jako człowiek wszechstronnie wykształcony, władał biegle łaciną, malował i rysował, a z jego opinią coraz bardziej liczono się nie tylko w kręgach zawodowych, lecz i naukowych. Podczas licznych podróży wielkie wrażenie wywarły na nim Włochy, których zabytki zwiedzał wraz ze swym przyjacielem hrabią Wilhelmem von Magnis w roku 1818. W roku 1828 awansował do rangi wicestarosty, zaś w roku 1830 mianowany został starostą westfalskiego Wyższego Urzędu Górniczego w Dortmundzie. Na własną prośbę przeniesiony został w roku 1836 ponownie na Śląsk, gdzie aż do końca życia pełnił obowiązki starosty Urzędu Górniczego w Brzegu (Brieg). Chociaż był biegłym mineralogiem i geologiem, to międzynarodową sławę zawdzięczał swoim badaniom entomologicznym. Opublikował w tej dziedzinie szereg ilustrowanych przez siebie prac poświęconych chrząszczom, motylom i ważkom oraz owadom kopalnym, a ponadto przygotował do druku wznowienia klasycznych dzieł entomologicznych Espersa.”

Mirosław Syniawa „Biograficzny słownik przyrodników śląskich”

Toussaint de Charpentier zgromadził wielką kolekcję owadów, która niestety nie zachowała się do naszych czasów. Dzięki cyfrowym bibliotekom można jednak podziwiać rysunki przez niego wykonane.


 

 


W wałbrzyskich kopalniach węgla z powodzeniem rozpoczynał karierę zawodową młodszy brat Toussainta - Johann Georg Friedrich von Charpentier. Zasłynął następnie badaniami geologicznymi Pirenejów i Alp Szwajcarskich (gdzie pracował jako inżynier górniczy). Jest uważany za jednego z ojców glacjologii. Pierwszy zaczął głosić tezy o zlodowaceniach, którym podlegała znaczna część Europy (co w jego czasach było podobnie przyjmowane przez opinię publiczną, jak w średniowieczu tezy o kulistości Ziemi) – o kolejnych epokach lodowcowych. Swoje poglądy opierał na obserwacji ruchów lodowców alpejskich i rozmieszczeniu głazów narzutowych. Ich istnienie próbowano w tamtych czasach wyjaśnić wielkimi powodziami lub upadkami meteorytów - o innych teoriach długo i zabawnie by pisać. O tym, że lodowce transportują materiał skalny i tworzą moreny pisał wcześniej od Charpentiera tylko Jens Esmark (co ciekawe również studiował we Freibergu i podróżował po Śląsku i Czechach), zwolennik teorii o zlodowaceniu Skandynawii.

Obaj bracia byli w swoim czasie szanowanymi i skrupulatnymi europejskimi naukowcami, zbieraczami minerałów, skamieniałości, owadów i roślin (ich kolekcje podziwiali inni badacze) – warto o nich pamiętać.

W zeszłym roku włóczyłem się wzdłuż przemkowskich mokradeł i też fotografowałem ważki. 


Okolice Przemkowa to również kraina jelonka.

Ciąg dalszy nastąpi.

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Motyle Sudetów. Polowiec szachownica, fioletowe kwiaty i kultura solutrejska

 


Dzisiaj wieczorem na południu Wrocławia udało mi się sfotografować motyla, którego po raz pierwszy obserwowałem w Burgundii, w miejscu dość ważnym dla historii ludzkości.




 

Skała Solutre …

„(…) od Pirenejów po Morawy rozwijała się tzw. kultura solutrejska (od stanowiska Solutre we Francji). Ludzie opanowali wówczas technikę precyzyjnego obrabiania powierzchni i ostrzy krzemiennych narzędzi przy pomocy nacisku. Krzemień obijano, otłukiwano tylko wstępnie, kolejna faza obróbki polegała na naciskaniu twardą kością, odpadały od niego wówczas nie grube odłupki lecz cienkie płatki. W ten sposób powstawała powierzchnia prawie gładka i ostrza prawie proste.” rp.pl

„(…) góra w Solutre (Francja) u podnóża której znaleziono w pokładach, na różnej głębokości, ogromne ilości szczątków kostnych dzikich koni. Niektórzy naukowcy są zdania, że góra służyła do podobnych technik polowania jak ta na Jersey.” kulturalowiecka.pl

Czyli stada dzikich koni zapędzano na skraj urwiska, gdzie spadały w przepaść.



 

Roche de Solutré jest znakomitym punktem widokowym, była też „kultową” górą francuskiego prezydenta Françoisa Mitterranda, który pielgrzymował na nią co roku.




Skała przyciąga także różne gatunki motyli, w tym polowce.

„Nazwa tego pospolitego motyla jest nieprzypadkowa! Wzór na skrzydłach przypomina szachownicę i jest to wyjątek wśród motyli dziennych, zatem gatunek nietrudno jest rozpoznać. Wyraźne, czarno-białe ubarwienie kontrastujące z zielenią traw prawdopodobnie ostrzega drapieżników, gdyż motyl ten jest trujący.”




To jedyna polska rusałka, na której skrzydłach dominuje kolor biały.


„(…) szczególnie lubi fioletowe kwiaty, np. świerzbnicy lub lawendy.” obmikolow.robia.pl


Wrocławski sfotografowany został na lawendzie … prawie jak we Francji.


Polowca udało mi się też sfotografować w Górach Bystrzyckich. 

„Motyle Sudetów - polowiec szachownica” kunstkamerasudecka.blogspot.com