Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 października 2022

„Archeologia Żywa” i wojna piwna. Kiedy Ostrów Tumski przestał być wyspą?

W numerze 3/2022 „Archeologii Żywej” poruszony został – ulubiony przez turystów i przewodników – temat wrocławskiej wojny piwnej. ibhik.pl




Artykuł jest interesujący, oprócz samego konfliktu opisuje też dość obszernie i ciekawie rolę piwa w średniowieczu.

Moją uwagę przyciągnęło coś zupełnie z piwem nie związanego.

„Ostrów Tumski był wyspą do 1807 r. kiedy to podczas wyburzania miejskich fortyfikacji, zasypano odnogę Odry dzielącą Ostrów od Szczytnik i Ołbina.”

Wydaje się, że data związana z najważniejszą turystycznie częścią miasta i dość istotnym wydarzeniem (w końcu niewiele jest w polskich miastach historycznych wysp, które przestały być wyspami) powinna nie budzić kontrowersji. Do tego działo się to niewiele ponad 200 lat temu. A jednak …

„Likwidację fortyfikacji miejskich rozpoczęto po 1807 r., na rozkaz samego Napoleona, którego wojska zajęły Wrocław. Odrę Tumską zasypano w 1824 r. Skoro zaś Ostrów Tumski stracił wyspiarski charakter, zbędny okazał się jeden z dwóch mostów, znajdujący się mniej więcej w tym miejscu, gdzie obecnie stoją klasztor i zakład opiekuńczy sióstr elżbietanek.” niedziela.pl

„Ostrów Tumski był otoczony wodami Odry do roku 1807, kiedy to zburzono obwarowania twierdzy nowożytnej i zasypano dawne koryta rzeczne.” tuitam.info

„Ostrów przestał być wyspą po 1824 roku, kiedy podczas wyburzania fortyfikacji Wrocławia zasypano również odnogę Odry dzielącą Ostrów od Szczytnik i Ołbina.” gazetawroclawska.pl

„13 czerwca 1807 roku Ostrów Tumski na zawsze pozbył się swoich fortyfikacji. Zasypana została również odnoga Odry. Za 4 lata na powstałym w ten sposób terenie założono Ogród Botaniczny oraz posadzono małe drzewko na obecnym placu Katedralnym, które wspaniale wyrosło i obecnie jest to najpiękniejszy w całym Wrocławiu okaz platana.” miejscawewroclawiu.pl

Można by mnożyć te cytaty z datami 1807 i 1824 bez końca. Problem w tym, że żadna z tych dat najprawdopodobniej nie jest właściwa. Świadczą o tym opisy i plany ocalałych po 1807 roku fortyfikacji – Francuzi skupili się na wysadzaniu murowanych części umocnień, a nie na pracach ziemnych. Na planach z 1809 roku Ostrów nadal był wyspą. To, że przestał nią być, nie zależało wyłącznie od wysadzenia w powietrze fortyfikacji, ale i od innych wydarzeń, często pomijanych.

Autorzy książek z dużo mniejszą ochotą podają datę owego zdarzenia – jakby specjalnie unikali zakreślenia ostrej granicy. Są to często określenia „przed rokiem x” albo „po roku x”.

Wyjątkiem jest Teresa Kulak, która pisze, że ramię Odry wokół Ostrowa kończono zasypywać w 1813 roku. Dlaczego ta data wydaje się najbardziej prawdopodobna?

Ciąg dalszy nastąpi.

 

środa, 10 lutego 2021

Czy we Wrocławiu kiedykolwiek istniał „most Paulinów”?

 
Maximilian von Grossmann pracował we Wrocławiu w latach 1820 - 1840. Na pejzażu malowanym z wieży kościoła św. Krzyża widać, że na wschód od starego centrum miasta nie było wtedy przepraw mostowych. W miejscu Mostu Pokoju posadowione są drewniane izbice zabezpieczające mosty istniejące od średniowiecza (pomagały też w cumowaniu statków?). Podobne można zobaczyć na pierwszym planie.

 

Most Pokoju …
 

„Pierwsza przeprawa istniejąca niegdyś prawie w tym samym miejscu była wąską i długą drewnianą konstrukcją. Nazywała się mostem Paulinów, a od 1855 r. Fenigowym (Vierpfennigbrücke) od drobnych opłat mostowych pobieranych przez budowniczego i właściciela kładki.” (Maciej Łagiewski „Mosty Wrocławia” 1989)

I do dzisiaj nazwa przewija się przez różne wydawnictwa oraz strony internetowe.




„Most Paulinów zwany również Czterofenigowym od pobieranego myta na pierwszym planie.” polska-org.pl

„Kolejne przeprawy w tym miejscu to drewniany most Pauliński, a następnie zbudowany w 1855 r. most Czterofenigowy (właściciel długiej, wąskiej drewnianej kładki pobierał za skorzystanie z przeprawy opłatę w wysokości czterech fenigów).” onwater.pl

Można o „moście Paulinów” posłuchać na wykładach. youtube.com

Ale dlaczego prywatny most, zbudowany w pruskim Wrocławiu po kasacie zakonów miałby nosić nazwę „mostu Paulinów”, skoro we Wrocławiu nie było paulinów? Paulini pojawili się we Wrocławiu po wojnie.

Paulini po niemiecku to „Die Pauliner”. Most Paulinów to Paulinerbrücke?




Niemiecka nazwa wrocławskiej przeprawy to Paulinenbrücke.

Paulinenbrücke, Paulinenstraße i inne Paulinen-obiekty istnieją w Stuttgarcie. Ulice i mosty Pauliny nazwano na cześć Pauliny Teresy Luizy Wirtemberskiej – królowej Wirtembergii (1800-1873). Było to dość popularne imię w dziewiętnastowiecznych Niemczech.

Jeśli nazwa wrocławskiego mostu pochodziła od paulinów, musiałaby to być bardzo zajmująca historia. Ktoś ją zna?

 

"Keprnik po polsku nic nie znaczy. A Koprowy Szczyt? Koprnik, Köppernik, Köpernickstein" kunstkamerasudecka.blogspot.com

 

piątek, 5 kwietnia 2019

Sensacja na „kulturalnej mapie” Europy Środkowej. „Europa Regina” - słynna antropomorficzna mapa jest starsza niż uważano do tej pory. Hiszpania głową, Sycylia królewskim jabłkiem ale to Praga jest sercem kontynentu

Jeszcze w zeszłym roku („Niezwykłe mapy Europy”, „Alma Mater” nr 200/2018) uważano, że po raz pierwszy przedstawienie „Europa Regina” pojawiło się w roku 1537 w wersji czarno-białej ... 


museumretz.at
 

„Tego rodzaju antropomorfizowane mapy są dziś zabawną ciekawostką, ale mają one za sobą długą historię i jej po­przedniczki nieraz służyły do przekazania bardziej skomplikowanych treści. Tradycja ich sięga pierwszej połowy XIV wieku, kie­dy to włoski artysta i skryba na papieskim dworze w Awinionie Opicinus de Canistris rysował mapy Morza Śródziemnego, gdzie Europa i Afryka przybierają kształt ludzkich postaci. Niekiedy Europa jest mężczyzną, a Afryka kobietą, a czasem odwrotnie. Afryka bywa też przedstawiana jako mnich, zaś sam kontur Morza Śródziemnego zmienia się niekiedy w diabelską postać. Taki rysu­nek powtarzany był wielokroć, a za każdym razem Europie i Afryce przy­pisano różne pary pojęć, jak, na przykład, droga zbawienia i droga grzechu, świat ducha i świat natury, życie kontempla­cyjne i życie aktywne.

Popularne było przedsta­wienie Europy w postaci kró­lowej - Europa Regina, które stworzył w 1537 Johannes Putsch wraz z łacińskim wier­szem Europa lamentans -skargą Europy na wojny i na­jazdy, jakie cierpiała przez stulecia. Kompozycja ta była później, w XVI i XVII wieku, wielokrotnie kopiowana i mo­dyfikowana, między innymi w Kosmografii Sebastiana Münstera. W reprodukowanej wersji głową postaci jest Hiszpania, a sercem Niemcy, medalion na piersi z napisem „Praga" odnosi się do rezydencji cesarza z rodu Habsburgów.”

Od wiosny tego roku wiadomo, że najstarsza znana wersja „Królowej Europy” jest barwna, ma dołączony wspomniany wiersz i pochodzi z roku 1534. Opisano ją w muzeum austriackim, ale leżącym niemal na granicy z Czechami. Stało się to sensacją na „mapie kulturalnej” Europy Środkowej - tvthek.orf.at i rsi.ch (oraz wiele innych stron).

Tyrolczyk Johannes Putsch (1516–1542) był znany współczesnym także jako Iohannes Bucius Aenicola. Jego przodkowie przywędrowali do Tyrolu z Bawarii w XV wieku i także pełnili służbę na dworze Habsburgów (autor mapy był sekretarzem Ferdynanda I).

Koronowana głowa Królowej Europy leży w Hiszpanii, królewskie jabłko to również będąca we władzy Habsburgów Sycylia, ale sercem Europy jest czeska Praga. 




Dołączony do mapy wiersz – komentarz wyjaśnia idee przyświecające twórcy grafiki.

Królowa Europa symbolizuje jedność, której wcześniej nie było. W średniowieczu Europa była podzielona między wiele różnych królestw, a nawet miast-państw, które walczyły ze sobą. Jedynym co spajało kontynent w tamtym czasie, był kościół katolicki (gdy powstawała mapa ten element nie był już wolny od rozłamów).

Europa to „Dziewica, która potrzebuje ochrony”.

W wierszu „Królowa Europa” lamentuje i narzeka na wojownicze konflikty między Europejczykami oraz wzywa Ferdynanda I i Karola V do ratowania jej przed inwazją Turków (Europa szuka ratunku przed Azją!). Dwóch męskich władców dawnego imperium habsburskiego jest zobowiązanych do jej ochrony.

Idea ta przetrwała do XXI wieku i nie była obca Janowi Pawłowi II (Karolowi – z szacunku dla rodu „cesarzy Europy”). 


"Poświęcenie źródła imienia ostatniego „zaborcy” Polaków i Czechów (Słowaków, Węgrów, Rumunów, Chorwatów, Słoweńców, Ukraińców itd.) pod Karkonoszami – w stulecie polskiej i czeskiej niepodległości. Profanacja, czy protest przeciw „historycznemu disco polo”? Cz. I" kunstkamerasudecka.blogspot.com



Obecne państwa narodowe to szczyt ludzkiej myśli, czy często wybryk natury – chwilowe (w skali historii ludzkiej cywilizacji) dzieło rewolucjonistów i nacjonalistów? Najsilniejsze mocarstwo świata i nasz najważniejszy sojusznik to zaprzeczenie owego etnicznego modelu (Amerykaninem jest ktoś, kto wyznaje wspólny system wartości – przynależność „plemienna” jest nieistotna). Wymachiwanie flagą USA
(nie przeszkadzają temu irlandzkie oraz inne parady) ma zupełnie inny sens niż wymachiwanie flagą biało-czerwoną 11 listopada w roku 2018 na paradzie w Warszawie?

Bardziej przypomina machanie „ unijną sz ...” … niebieskim kawałkiem materiału?

Johannes Putsch znalazł wielu naśladowców w XVI wieku a jego „Królowa Europa” uważana jest za wzór dla podobnych przedstawień innych części świata.

Kolorowa mapa „Królowej Europy” wystawiona będzie w muzeum w Retz (znalazła się tam w 1838 roku dzięki zakonowi dominikanów - muzeum w małym, pogranicznym miasteczku to jedno z najstarszych muzeów w Austrii i w Europie Środkowej) od maja tego roku. W przyszłości ma wyruszyć w wędrówkę po Starym Kontynencie.

Do Retz łatwo trafić podróżując przez południowe Czechy i Morawy. Leży wśród winnic a dodatkową atrakcją są rozległe piwnice i podziemia.


A Kościoła na zachodzie Europy nikt nie zabił.
On popełnił samobójstwo.

Nie da się być Polakiem, nie będąc najpierw człowiekiem a później Europejczykiem. 

Podobnie niemożliwe jest najpierw bycie Polakiem a dopiero później katolikiem (sam termin "katolicki" wyklucza taką możliwość).


Przedstawienia „Królowej Europy” miały różny stopień szczegółowości – zawsze była na nich Łaba, ale czasami znalazło się miejsce i dla Odry.





wtorek, 19 marca 2019

Encyklopedia sudecka. Ofiary dla boga Odry są składane i w XXI wieku. Cz. I


Wyspa Piasek szykująca się na wezbranie powodziowe w maju 2010 roku

W XXI wieku bóg Odry Viadrus/Viadrinus dostaje nowe pomniki i odwołują się do niego firmy produkujące nowoczesne urządzenia. W Polsce, Czechach, Niemczech.



 Viadrinus/Viadrus ..."Empora muzyczna ozdobiona stiukową balustradą z popiersiem i herbem ówczesnego dyrektora Urzędu Zwierzchniego Jana Antoniego Schaffgotscha oraz stropowym freskiem z alegorią Silesii (Śląska) siedzącej na tronie w otoczeniu Viadrusa (Odry) i Wratislavii (Wrocławia)." wikipedia.org

„Duchy wodne, syreny i bóg Odry Viadrinus zamieszkują krajobraz rzeki Odry. Element wody w stałej zmienności jest
pozbawiony czasu, jest ponadto zagadkowy i nieobliczalny, niemal mistyczny i mityczny. Odra – rzeka ekoparadygmatyczna  (…) Odra, płynna, efemeryczna, nieokiełznana, wywoływała obawy i reakcje obronne.

Jedną z takich mitycznych postaci wzbudzających respekt była Rusałka Odrzańska. Z wyglądu przypominała piękną syrenę, która oślepiała rybaków lusterkiem i odpowiadała „za niszczycielską siłę, która pozwalała falom Odry wielokrotnie występować z brzegów”(…). Powódź potrafił spowodować również sam bóg Odry (Viadrinus). Jeden z opisanych kataklizmów przypomina rozmiarami współczesną powódź tysiąclecia. Bóg, nazywany tutaj „Duchem Wody”, po ponad dwóch wiekach zezłościł się na żyjących w dostatku nadodrzańskich osadników, zsyłając nagle obfite deszcze i przyspieszając dopływy wód do rzeki. W rzece w zastraszającym tempie zaczął wzrastać poziom wody. Gdzieniegdzie zaczęło dochodzić do małych powodzi i podmywać pojedyncze domy. Stan wody przysparzał ludziom coraz więcej trosk i cierpienia. […] Duch Wody nieźle się ubawił, obserwując, jak grupka ludzi, ubranych w takie same śmieszne mundury, próbowała przeciwstawić się jego sile. Bawiły go maleńkie, z jego punktu widzenia, worki z piaskiem, którymi próbowali oni umacniać słabe miejsca w wałach. [Scholz-Lübbering, Lämmer 2012: 391]"

Cytat: Anna Barcz „Odra – rzeka ekoparadygmatyczna”, Poznańskie Studia Polonistyczne 10.2017

Mitologia, rusałki, zabobony …

Chrzest statku – wydarzenie zupełnie irracjonalne.

Za Stalina …

„W tym momencie muszę powrócić do lat 40 tych, a konkretnie do dnia 21 lipca 1948 r. Jest to czas Wystawy Ziem Odzyskanych we Wrocławiu. W ramach tej wystawy w Państwowej Stoczni i Warsztatach Mechanicznych We Wrocławiu-Zacisze odbyły się symboliczne chrzciny nowo wyremontowanych jednostek pływających. Ochrzczono w tym dniu takie jednostki jak Karpacz, Giewont, Kinga, Śnieżka, Kiliński, Wałbrzych, Merkury, Brzeg, Rzepicha, Światowid oraz wyremontowane holowniki sprowadzone z Włoch – Anna i Krzysztof.” zegluga-rzeczna.pl

 Za Gierka … 


„Stocznia rzeczna we Wrocławiu (fot. T. Drankowski). Rok 1972” polska-org.pl

Czasy współczesne …

„W poniedziałek 9 października odbył się chrzest statku Wratislavia. To największy śródlądowy statek pasażerski w Polsce, który pływa po Odrze. Łącznie na trzech pokładach jest w stanie pomieścić aż 400 osób. Chrzest statku to jedna z najstarszych tradycji morskich. Jej celem jest odpędzenie złych duchów, które mają czyhać na nową jednostkę.” statekrestauracja.pl

Chodzi raczej o ubłaganie bogów/duchów wody przez złożenie ofiary. 


 
Wyspa Piasek szykująca się na wezbranie powodziowe w maju 2010 roku
 
„Matki i statki (...)

Z chrztem statków zawsze wiązała się magia. Wikingowie wodowali swoje drakkary po karkach niewolników, wierząc, że siła ludzi przeniesie się na stępkę łodzi. Wieki później dziobnice wodowanych statków polewano winem, żeby zapewnić im pomyślność. Rytuał rozbijania butelki szampana o burtę statku narodził się w latach trzydziestych ubiegłego (chyba jednak XIX - od red.) wieku. Przez wiele lat ceremonii chrztu statku przewodniczyli mężczyźni, żeby w połowie XIX wieku ten przywilej stał się udziałem kobiet.” nmm.pl

 


Zupełnie podobny bogowi Odry Tiberinus – bóg Tybru. wikipedia.org

 
„Rzeka i jej brzegi były szczególnymi miejscami w praktykach ofiarnych, bowiem stanowiły miejsca, gdzie powierzone dary szybko nabierały właściwości przysługujący światowi duchów i bogów. W starożytnej Grecji armia nie przechodziła przez rzekę, nie złożywszy wcześniej ofiary rzecznemu bóstwu. Według Hezjoda nie należało przekraczać rzeki bez umycia rąk i bez modlitwy. Trojańczycy składali Skamandrowi ofiarę ze zwierząt i wrzucali do nurtu rzeki żywe konie. Inne ludy indoeuropejskie również składały rzekom ofiary: np. Cymbrowie (Rodanowi), Frankowie, Germanowie, a także Słowianie. Ofiarę składano rzekom w czasie przeprawy przez rzekę. Do dziś Masajowie wrzucają do wody pęk trawy, Bagandowie przynoszą w ofierze ziarna kawy (Eliade 1993). (…)

W starożytnym Rzymie, co roku, w obecności kapłanów, westalki zrzucały z mostów do Tybru kukły ze związanymi rękami i nogami, zwane Argei. Ceremonia ta była reliktem pradawnego zwyczaju składania bogu groźnej rzeki w ofierze ludzi (Kowalski 1997).” geo.uj.edu.pl

Z dzbana Viadrusa wypełza wąż  ...

Ciąg dalszy nastąpi.

poniedziałek, 18 marca 2019

Encyklopedia sudecka. „Czy nazwa choroby "odra" ma związek z rzeką?” Audycja w radiowej ”Trójce” miała wyjaśnić, że nie. Wyszło odwrotnie?

„– Nie mam tutaj związku. Jest to przypadkowa zbieżność nazw – mówi prof. Katarzyna Kłosińska i wyjaśnia skąd pochodzi słowo "odra".

Audycja do wysłuchania na stronie polskieradio.pl




I Pani Profesor wyjaśnia, że odra „odziera” ze skóry a Odra jest jak praindoeuropejski Adriatyk.

I nic nie „odziera”?

„W prawdopodobnie najsłynniejszym spośród dostępnych w Polsce słowników etymologicznych - autorstwa Aleksandra Brucknera - próżno szukać hasła "odra". Pewien pogląd na to, skąd wzięła się nazwa tej wysoce zakaźnej i wciąż groźnej choroby, daje jednak wskazówka, którą autor słownika zamieścił przy okazji wyjaśniania etymologii słowa „drzeć” (we współczesnym znaczeniu). Bruckner sugeruje, by porównać ją z rosyjskim słowem "odriny", które miało być określeniem na "wysypkę". (…) Plamki takie wyglądają bowiem jak otarcia skóry: dziś powiemy 'otarcia', kiedyś by powiedziano 'odarcia' – stąd odra. (…)

Czy nazwa choroby ma więc coś wspólnego z nazwą rzeki, która jest drugą co do wielkości w Polsce? Oczywiście nie. Z niemieckiego Oder, z czeskiego Odra, z łaciny Oddera, po polsku również Odra - już na początku XII wieku jej nazwa funkcjonowała w takiej formie (ze "Słownika etymologicznego nazw geograficznych Polski" Marii Malec można się dowiedzieć, że w X wieku zapisywano ją jako Odera, około 1070 roku jako Oddaram albo Oddara, ale już w 1120 jako Odra).” msn.com

Co zapewne jest w jakiejś części prawdą … ale ten Długosz cytowany na Bulwarze Włostowica! 




„Etymologia jej nazwy jest niejednoznaczna i była przedmiotem rozważań wielu językoznawców. Najczęściej przyjmuje się, że jej nazwa, podobnie jak nazwy innych największych rzek świata, powstała jeszcze przed wyodrębnieniem się języków europejskich, zatem przed kilkoma tysiącami lat. Najstarsze nazwy cieków wodnych tworzyły się z wyrazów określających wodę oraz jej właściwości i najczęściej zawierały znaczenie ‘woda, płynąć’. Odnajdujemy je także w nazwie Odra pochodzącej z praindoeuropejskiego *Ad-ra ‘płynąca woda, ciek wodny’, podobnie jak i w nazwach Adriatyk, Adria oraz w płynącej przez Hesję rzece Eder – dopływie Fuldy. Zmiana Ad- na Od- nastąpiła pod wpływem języków słowiańskich. Na obszarach zamieszkanych przez Słowian nazwy typu Odra zaczęto objaśniać jako ‘rzeka odzierająca brzegi, odrywająca i porywająca swym bystrym nurtem leżące na jej brzegu pola, łąki, lasy i domostwa’.

To znaczenie nazwy podaje również Jan Długosz opisując Odrę i jej dopływy: „Odra jakby odzierająca, że w biegu bystrym łupy z pól i lasów ze sobą unosi”. Podobnie niemieccy onomaści objaśniają etymologię niewielkich potoków Odra, Oder i miejscowości Oederan, Oedernitz, Oderwitz w Saksonii, których nazwy powstały na gruncie języków słowiańskich, a także czescy – miejscowości Odranec, Odrlice, Odrovice . To znaczenie można także interpretować jako rzeka wartko płynąca, rwąca i groźna, zmieniająca koryto, meandrująca. Odpowiada to charakterowi największej śląskiej rzeki, zwłaszcza w jej górnym biegu, o czym świadczą liczne zakola, a także nazwy Park Krajobrazowy Meandry Górnej Odry, Přírodní památka Meandry stare Odry, Graniczny Meander Odry oraz sama regulacja rzeki przystosowująca ją do żeglugi.”

(Cytat - „Odra – rzeka wspomnień i wyzwań”, red. nauk. Mirosław Lenart, Aleksandra Starczewska-Wojnar; recenzent prof. UO Tomasz Ciesielski, red. jęz. dr Małgorzata Iżykowska, projekt okładki i opracowanie graf. Mirosław Słomski, Opole 2018. Seria: Archiwalne Źródła Tożsamości)


Ciąg dalszy nastąpi (także na Wieczorynce SKPS-u).