Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korsyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korsyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Encyklopedia sudecka. Sikorka modra – higienistka

Motto ...

„Mole nie znoszą woni niektórych ziół, takich jak: bagno, mięta, szałwia, lawenda. Często stosuje się też kompozycje specjalnie dobranych mieszanek ziołowych. Płócienne woreczki z suszonymi ziołami lawendy, chmielu, kamfory, ruty, macierzanki, igieł sosnowych, piołunu nie tylko odstraszają mole, ale pozostawiają w pomieszczeniu subtelny, miły dla nosa zapach.” higieniczny.pl




„Sikora modra to wybitny czyścioch. Lawenda, mięta wonna, kocanka włoska i krwawnik lubczykolistny, znoszone przez sikory dezynfekują gniazda.” lodz.lasy.gov.pl

 „Badania sikorek prowadzono na Korsyce. Zakładamy, że rośliny aromatyczne używane przez sikorki mają jakieś przeciwpasożytnicze działanie. Większość tych roślin lub ściśle im pokrewnych jest dobrze znana w obszarze Morza Śródziemnego ze swych medycznych właściwości - wyjaśnia Adele Mennerat, biolog z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii.

Lawenda, mięta wonna, kocanka włoska i krwawnik lubczykolistny znoszone do gniazd przez sikorki w sposób istotny zmieniały skład flory bakteryjnej na ciałach piskląt. Młode ptaki w otoczeniu ziół rosły szybciej i miały wyższy poziom czerwonych krwinek, co jest ważnym wskaźnikiem szansy na przetrwanie danego osobnika.” rmf24.pl

 

Matka Boska Śnieżna z Bavelli

„To obowiązkowy punkt programu wszystkich wycieczek. Leżąca na wysokości 1.218 m n.p.m. Col de Bavella jest w opinii bywalców najpiękniejszą przełęczą na Korsyce. Tutaj wystarczy odejść kilkadziesiąt metrów od parkingu, a znajdziemy się w świecie wysokogórskim, w chłodnym lesie liściastym Foret de Bavella, na ciemnozielonych łąkach, na których kwitną fiołki alpejskie, zawilce i orliki. (…) Warto stanąć na dłużej obok charakterystycznego krzyża i ustawionej pośród kamieni figury Matki Boskiej. Pod nią, na rumowisku z kamieni tabliczki zawierające intencje modlących się, gdyż do tego posągu Notre-Dame des Neigres co roku, 5 sierpnia, podążają pielgrzymki.” gazetalubuska.pl

piątek, 25 stycznia 2019

Owad Chrystusa i Bonapartego. „Pszczoła Napoleona” i „polska” flaga Elby. Cz. II


Motto nr 1 …

„Po prawdziwym włosie Napoleona do prywatnego Muzeum cesarza w podjarocińskich Witaszycach, należącego do Tomasza Klauzy – trafiła pszczoła z magazynów belgijskiej manufaktury , która w XIX wieku robiła ozdoby na baldachim tronu wielkiego wodza w pałacu w Paryżu. Właściciel kupił ją na jednym z internetowych portali aukcyjnych (ebay). Pszczoła jest oryginalna, co potwierdza ceryfikat wydany przez sprzedawcę.

10 centymetrowa pszczoła wykonana techniką złotogłowia nigdy nie trafiła jednak na baldachim tronu Napoleona, choć została wykonana z taką myślą.” rc.fm

 

Portoferraio i najwyższy szczyt Elby - Monte Cappane


Motto nr 2 …

„Dwa forty – Stella i Falcone oraz twierdza Torre del Martello sprawiły, że angielski admirał Nelson nazwał Portoferraio najbezpieczniejszym portem na świecie.” napoleon.org.pl

Powszechnie uważa się, że symbolem Francji jest kogut – to tylko ułamek prawdy.

„Kogut stał się symbolem Francji z powodu gry słów. Kiedy tereny dawnej Francji (czyli Galia) zostały podbite przez Rzymian, Rzymianie mylili się i zamiast "Gal" (mieszkaniec Galii) czy "galijski" używali określenia "gallus". A w języku łacińskim gallus znaczy kogut.” mowimypofrancusku.pl

 

O tym, że symbolika związana z pszczołami sięga starożytności pisałem niedawno …

"Który z owadów jest bardziej „owadem Jezusa”, „Jezusem”: pszczoła, czy nartnik? Istnieją już „roboty Jezusa Chrystusa”. Cz. I - św. Bernard z Clairvaux" kunstkamerasudecka.blogspot.com

 
Do starożytności sięgnął nowożytny dyktator.

„Pszczoły znajdujemy na przykład w heraldyce napoleońskiej. Były obok orła symbolami I Cesarstwa. Napoleon odciął się zdecydowanie od burbońskich lilii i sięgnął aż do symboliki państwa Merowingów. W grobowcu króla Childeryka znaleziono kilkaset miniaturowych złotych pszczół, także Karol Wielki używał tych symboli, a pszczoły lubił podobno dlatego, że pomogły mu wyleczyć się z podagry. kurierlubelski.pl




Niektórzy uważają, że w grobowcu Childeryka znaleziono cykady. Napoleon myślał inaczej.

Przez słabość do dyktatora polskie losy związały się nie tylko z Haiti ale i z Elbą (w tym wypadku chodzi o wyspę a nie rzekę … Świecie, Świecie i na świecie, o czym pisałem niedawno). 





W 1814 roku Elba miała zostać suwerennym krajem a trzonem jej sił zbrojnych zostali … Polacy.

Niektórzy ukuli nawet taką teorię (flaga Elby nadana przez Napoleona – biała z czerwonym pasem i złotymi pszczołami) …

„It is often believed that the flag of Elba has been borrowed from the Polish Cavalry (...)” wikipedia.org




… ale to nieprawda.


A od pszczół Napoleona na Elbie aż się roi.


Ciąg dalszy nastąpi.

"W podsudeckim muzeum spaliłyby się sanie Napoleona. Te prawdziwe?" kunstkamerasudecka.blogspot.com


środa, 18 kwietnia 2018

W podsudeckim muzeum spaliłyby się sanie Napoleona. Te prawdziwe?

Ulubiony, przesycony nostalgią temat polskiego malarstwa historycznego: smętny Napoleon ucieka saniami z Rosji. Na rodzinnej Korsyce góry wyższe, ale zimy nie takie srogie jak na rosyjskich nizinach.

Słabość Polaków do krwawego dyktatora i tyrana pokazuje, że wbrew temu, co o sobie myślimy (nie masz większych od nas wielbicieli demokracji i wolności) potrafimy oddać się żądnym władzy kreaturom, wykorzystującym naszą naiwność i zakompleksienie.


Podobno relikwie to domena ludowej pobożności.

A balsamowanie oraz kult zwłok różnych rewolucjonistów i „ojców narodów”? 




"Pierwsze znane miejsce zamieszkania rodziny Bonaparte (a konkretnie Francesco, który osiedlił się na Korsyce w 1514 r.) znajdowało się przy la Grande Rue lecz zostało zniszczone w 1555 r. przez Francuzów atakujących cytadelę. Do domu narodzin Napoleona Bonapartowie wprowadzili się w 1682 r. Mieszkanie było posagiem Marii Bozzi, która wydała się za Giuseppe Bonaparte. W 1769 r. Karol i Letycja zajmowali pierwsze piętro dziś 4-o kondygnacyjnego budynku odnowionego staraniem Lucjana Bonaparte, archidiakona w Ajaccio.  Czwartą kondygnację dobudowano po 1796 r. (...)
Uwagę zwraca też szpada oficerska Napoleona z 1794 r., którą nosił jako dowódca batalionu gwardii narodowej Korsyki oraz maska pośmiertna. Jest też, oczywiście, kosmyk włosów." napoleon.org.pl


Pomnik Napoleona w Ajaccio.

Mnogość relikwii (cztery głowy tego samego świętego itp.) też jest charakterystyczna wyłącznie dla religii? 





„(…) 18 grudnia 1812 roku Napoleon Bonaparte dotarł do Francji. Cesarz Francuzów podczas trzynastodniowej przeprawy, odbytej po części saniami, eskortowany był przez polskich szwoleżerów. Dlaczego? Ponieważ podróż rozpoczął w Smorgoniach, gdzie kwaterował po wcześniejszej klęsce swoich wojsk.” budujemydwor.pl


 

„Napoleon wiedział, co czyni, nie usłuchawszy zaklinań szefa załogi oszmiańskiej, aby zaniechał dalszej podróży. Liczył na osłonę nocy i na obezwładniający mróz. Noc, aczkolwiek nielitościwie mroźna, była ciemna. Trzy karety, przodujące im sanie i eskorta przemykały się traktem - niepostrzeżone. Wśród głębokiej ciszy słychać było dalekie głosy nieprzyjacielskich forpoczt i pikiet; błyskały tu i owdzie rozsiane wzdłuż drogi ognie biwakowe, ale mróz przykuwał czaty nieprzyjacielskie do ogni roznieconych w polu; kozacy spali na posterunkach, zawinąwszy się w kożuchy, obezwładnieni, zesztywniali. Raz po raz ktoś z eskorty cesarskiej zwalał się z konia, jak kłoda; marzły konie same. Dwaj energiczni ludzie, których cesarz na kozły karety swej posadził, z pistoletami w ręku, czuwali przytomnie, nie spuszczając z oka okolicy ..." napoleon.org.pl



„Napoleon wsiadł do starej karocy, osadzonej na starych saniach. Usadowiwszy się w niej, skinął na Lasockiego, by mu podziękować, potem otulił się zielonem futrem aksamitnem, podbitem sobolami, nogi obwinięte mu futrzanym workiem. Z prawej strony cesarza usiadł wielki koniuszy. Eskorta, złożona z 9 żandarmów departamentu, wsiadła na konie. Ujrzano po raz ostatni twarz wygoloną, surową, z przenikliwemi oczyma.
Ruszono ku Warszawie. Tak to w zwyczajnych saniach uciekał z Wilna jeden z najpotężniejszych monarchów świata. W Grajewie p. Wilczewski ofiarował mu karetę, która odtąd stała się historyczną i otrzymał za nią 60 ludwików w złocie. ” historialomzy.pl


„No proszę, mieliśmy w epoce napoleońskiej również sukces komunikacyjny (dzisiaj z chęcią napisałbym – motoryzacyjny). To na naszych saniach Napoleon dotarł z Grajewa do Warszawy a może nawet dalej. (…)

Była zima a Napoleon świetnie wiedział, jaki jest stan polskich dróg. Chciał zakrytych sani, żeby szybko ruszyć do Warszawy. Właściciel Grajewa, Kajetan Wilczewski podarował cesarzowi swoje sanie i konie. Córka Wilczewskiego dostała od Napoleona złotą broszkę z wizerunkiem kobiecej głowy na porcelanie. Podobno przetrwała do dzisiaj i jest przechowywana przez Teresę Żychowską w Warszawie.

Kajetan Wilczewski i Michał Czyż, naczelnik powiatu dąbrowskiego z siedzibą w Augustowie pojechali z cesarzem do Szczuczyna i dalej do Stawisk. Tam, zadowolony ze środka lokomocji, Napoleon poprosił właściciela o odstąpienie sani. Bez zbędnego targowania zapłacił za nie 25 podwójnych napoleondorów. Pięć dorzucił stangretowi. Złota moneta napoleondor była warta 20 franków. (…)

Napoleon dojechał saniami do Warszawy, a niektóre przekazy mówią, że powóz być może dotarł nawet do Drezna.” napoleon.org.pl


Zaczyna się robić podsudecko …


„Inne zdarzenie miało miejsce podczas odwrotu po sromotnej klęsce w Rosji. Cesarz podróżował w rozklekotanych saniach. Zmierzał na zachód (te oto sanie pękły za Chojnowem i te same były powodem postoju w Bolesławcu). Zatrzymał się wraz ze swoją świtą nad rzeką Niemien. Musiał się przez nią przeprawić. Podczas przeprawy zapytał ubogiego chłopa, który ich przeprawiał – Czy już dużo dezerterów przedostało się na drugą stronę? Nie, Panie. Pan jest pierwszy. (…)

Według różnych źródeł, m.in. Mariusza Olczaka i jego „Kampanii 1813”, Napoleon odwiedził Bolesławiec (pruski Bunzlau) pięciokrotnie. Podczas jednej z wizyt, która miała miejsce 12 grudnia 1812 r., o godzinie 3 w nocy zatrzymał się w Zajeździe pod Złotym Aniołem. Na miejscu zjadł pieczone owoce z kluskami. Nie był wstanie zapłacić za posiłek, dlatego ofiarował właścicielowi jedną z waz, ze swojej kolekcji porcelany. Sanie zaś wymieniono na nowe konie. Sanie powędrowały do Stanów Zjednoczonych. Zostały tam sprzedane na aukcji na początku XX w. za cenę 35 dolarów” pawelskiersinis.pl

Ile było tych sań, karoc i karoc na saniach?
 

Te prawdziwe (z potwierdzonym rodowodem) mają się znajdować pod Górami Orlickimi - w muzeum w Letohradzie (miejscowość dobrze znana członkom oraz sympatykom SKPS-u z obozów sylwestrowych). Miały tam trafić z Drezna wraz z synem saskiego ministra i hrabiego Camilla Marcelini-Ferettiego. Minister gościł cesarza uciekającego z Rosji, który zostawił u niego stare i zużyte sanie – stały się pamiątką rodzinną. Trafiły do Letohradu w roku 1823, po tym jak Piotr Marcelini-Feretti „wżenił się” w miejscowe dobra oraz hrabiankę Marię Annę Cavriani (typowe czeskie nazwisko). Historię spisali w roku 1882 członkowie Rady Miejskiej na podstawie opowieści leśniczego Josefa Zappa, który usłyszał ją w roku 1821 od hrabiego Piotra, a sanie do miasta osobiście przywiózł.

Wykonane są ze świerkowego i brzozowego drewna (wysokość 164 cm, długość 230 m, szerokość 135 cm … szału nie ma, ale w końcu Napoleon był jednym z dyktatorów o niewielkich rozmiarach oraz oczywiście nie chciał niczego dla siebie, żył skromnie itd. itp.)

W ostatni poniedziałek sanie – najbardziej znany eksponat muzealny w Letohradzie – omal nie spłonęły z powodu awarii oświetlenia: na wystawie (pękła i „eksplodowała” niezbyt stara żarówka). Na szczęście na miejscu była czujna, szkolna wycieczka oraz pracownik z gaśnicą proszkową. idnes.cz  (tam zdjęcia)


Ekspozycja stała się jeszcze bardziej „zimowa”?

U Kossaka nawet widać takie sanie? allegro.pl





piątek, 19 stycznia 2018

Velká kotlina – kolejny wypadek lawinowy

Velká kotlina (najdłużej na Morawach utrzymuje się tu śnieg, ale czasami krócej niż na ... Korsyce) … nie robi wrażenia w porównaniu do kotłów polodowcowych Karkonoszy.

Kotły polodowcowe Karkonoszy wyglądają skromnie w porównaniu do kotłów tatrzańskich.

Kotły tatrzańskie nie robią wrażenia w porównaniu do kotłów alpejskich. 


 
A wszędzie tam schodzą lawiny gdy spadnie śnieg. 



Fajne rękawiczki (dla amatorów, na średnie wycieczki w średnie góry, w pierwszej dekadzie maja, moda damska - junior).


Francja – Alpy – Mont Blanc itd.

Jedna z największych katastrof lawinowych we Francji zdarzyła się na … Korsyce.

Zginęło 37 osób, drzewa oliwne i jadalne kasztany … Polska - z Tatrami i Karkonoszami - zostaje daleko w tyle za śródziemnomorska wyspą. O tym innym razem.



Latem na Korsyce można zobaczyć i śnieg i palmy (a w Polsce raczej nie).
 

Śnieg jest bezmyślny i nie obchodzą go ludzkie wyobrażenia. Jeśli jest go odpowiednio dużo, nie jest związany z podłożem to zesunie się nawet z wydmy na Saharze.

W środę, przed południem …

„O velkém štěstí může mluvit pětatřicetiletý skialpinista, který se ve středu odpoledne dostal pod náhlý sesuv sněhu ve Velkém kotli v Jeseníkách.” idnes.cz

Narciarz był odpowiednio wyposażony w środki techniczne. 

I na tym koniec – rozsądku był pozbawiony. Z lawiny wydostał się sam, ale został ranny, więc akcja ratownicza i tak była niezbędna. 

„V Jeseníkách platí třetí lavinový stupeň, místy jsou až dva metry sněhu” idnes.cz


Po kilku małośnieżnych zimach ludzie przestali się bać takich miejsc, jak Velká kotlina. 


Rok 2010 …
„Životem zaplatil odpoledne za svou nezodpovědnost pětatřicetiletý skialpinista z Litovle na Olomoucku, který vyrazil i přes třetí stupeň lavinového nebezpečí lyžovat do Velkého Kotle v Jeseníkách.“ idnes.cz

Rok 2009 …
„Masa sněhu zavalila v Jeseníkách snowboardistu. Lavinu v uzavřené oblasti Velkého kotle spustil zřejmě se třemi kamarády. Zraněného osmnáctiletého chlapce ve vážném zdravotním stavu vezla záchranka do nemocnice, cestou však zemřel.” idnes.cz 





Ten ostatni przypadek pamiętam dobrze, bo byliśmy tego dnia na grzbiecie Jesionika. Jeśli ktoś przy takiej pogodzie wybiera się w teren zagrożony lawinami, kusi los. 

Ktoś może świetnie posługiwać się samochodem i nie mieć pojęcia o zasadach ruchu drogowego?
Ktoś może świetnie „obsługiwać” narty i nie mieć pojęcia o poruszaniu się w górach? 


Jeden i drugi stanowi zagrożenie – także dla siebie. 


piątek, 17 listopada 2017

Israel 2017 SKPS Expedition. Czy Chrystus został ukrzyżowany na palmie? Niezwykłe przedstawienie w polskiej sztuce barokowej

Krypta św. Heleny w Jerozolimie (miejsce, gdzie wg tradycji znaleziono Krzyż Święty) – fot. Mrozen.

  
Gdyby dzisiaj w Polsce przeprowadzić sondaż, z jakiego drewna był wykonany krzyż Chrystusa, jaki procent odpowiedzi byłby prawidłowy?

Nie wątpię, że wśród odpowiedzi znalazłaby się palma.

„W zakrystii bazyliki Ojców Dominikanów w Lublinie na wprost wejścia wisi Chrystus na palmie. Po jego prawej i lewej stronie zawieszone są kadzielnice, które podkreślają wyjątkowość i niezwykłość rzeźby. Palma jest wysmukła, a jej korona rozłożysta. Chrystus ma oczy szeroko otwarte, jego usta są rozchylone. Poza cierniową koroną i raną w prawym boku, są niewidoczne ślady męki.” archiwum.rp.pl 


To przedstawienie miało swoją kontynuację.

„Są to cenne wyroby rzemiosła artystycznego pochodzące z okresu klasycyzmu, które powstały (z wyjątkiem egzemplarza z Sochocina) około 1790 roku. Wszystkie one mają dwa główne, powtarzające się elementy dekoracyjne – drzewa palmowego i korony cierniowej, a różnią się między sobą rozmaitymi detalami. Elementy te, wraz z umieszczaną wewnątrz hostią, stanowiły wizję ukrzyżowania Chrystusa, w tym przypadku na palmie, nie zaś na krzyżu. Taką scenę przedstawiono też np. na krucyfiksie z kościoła dominikanów w Lublinie z 2 połowy XVII wieku.” wilanow-palac.pl

Z palmy „drewno” byłoby raczej słabe.

„W Jerozolimie w Wielki Piątek wystawiano do publicznej adoracji drzewo Krzyża Świętego. Wierni defilowali przed cenną relikwią, leżącą na stole obok tronu biskupa, i całowali ją. Ponieważ jednak pewnego dnia ktoś z nich zagłębił w niej zęby i w ten sposób ukradł mały kawałek świętego drewna, diakoni trzymali tam straż, aby uniemożliwiać dokonywanie dalszych kradzieży. Z tych samych powodów wiernym pozwalano dotykać świętości tylko czołem i wargami, a nie rękoma.
Szczegół ten podaje "Podróż lub Pielgrzymka do miejsc świętych", dziennik podróży, jaką odbyła pewna pobożna zakonnica, Egeria, pochodząca prawdopodobnie z Galicji, niegdyś bogata dama, która zapewne około roku 400 zwiedziła Palestynę, Syrię, Azję Mniejszą i Konstantynopol.” (Marcel Simon „Cywilizacja wczesnego chrześcijaństwa”)

„Wiadomo, że krzyż Chrystusa był wykonany z sosny czarnej, a Titulus z drzewa orzechowego. Na tej podstawie można stwierdzić, które fragmenty krzyża czczone jako autentyczne, w rzeczywistości nimi nie są. Na przykład w jednym z hiszpańskich klasztorów przechowywany jest duży fragment krzyża, który okazał się... kawałkiem cyprysu.Wreszcie, w 1997 r., tabliczka z tekstem Piłata (o Piłacie: skps.wroclaw.pl - od red.) została przebadana przez botaników, archeologów i paleografów. Napis znajdujący się na prawej części został przeanalizowany przez trzy niezależne od siebie grupy paleografów antycznych, którzy specjalizują się w odczytywaniu pisma hebrajskiego, greckiego i łacińskiego. Uczeni doszli oni do wniosku, że napis na tabliczce musiał powstać w I wieku na terenie Ziemi Świętej, wykluczyli ponadto możliwość jakiegokolwiek późniejszego fałszerstwa. Wszystkie dowody wskazują więc na to, że Titulus Damnationis jest autentyczny, a w związku z tym autentyczny musi być krzyż, do którego tabliczka została przybita.” polskatimes.pl


„Co do samej oceny autentyczności poszczególnych relikwii należy kierować się dwiema przesłankami. Po pierwsze, czy dany fragment jest wykonany z tego samego drzewa, co Krzyż Prawdziwy, tj z sosny czarnej (pinus nigra). Po drugiej należy sprawdzić, czy dana relikwia posiada udokumentowane pochodzenia z jednego z 3 centrów, z których Relikowskie te zostały rozprowadzone na cały świat, tj. z Jerozolimy, Konstantynopola lub Rzymu.” historykon.pl

„Sosna czarna, sosna austriacka (Pinus nigra Arn.) – gatunek drzewa z rodziny sosnowatych (Pinaceae). Sosna czarna występuje na terenie południowej i południowo-zachodniej. Europy oraz Azji Mniejszej. Do Polski sosnę czarną sprowadzono w 1759 r. Pierwotny areał tego gatunku rozciąga się od Maroka i Hiszpanii, przez Pireneje, Alpy, południowe Karpaty aż do Półwyspu Krymskiego.”

„P. nigra subsp. salzmanii var. corsicana (Loudon) Hylander – sosna czarna korsykańska. Igły długości 11–18 cm, szyszki nasienne 6–8 cm.”
wikipedia.org 

Na Korsyce - fot. Mrozen

 



A na Śląsku?

„Według tradycji początkiem budowy drewnianego kościoła pw. Krzyża Świętego w Opolu był 1002 rok. W 1024 roku biskup wrocławski przekazał kościołowi relikwie Świętego Krzyża otrzymane od św. Emeryka.” encyklo.pl

 
„(…) w Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na wałbrzyskim osiedlu Podzamcze zostanie odprawiona droga krzyżowa.” skps.wroclaw.pl