Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masyw Centralny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masyw Centralny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 maja 2021

Rośliny Sudetów. Ciemiężyca nie tylko zielona. Pokonała wodza, który nie przegrał żadnej bitwy? Część pierwsza

 


Kwitnąca ciemiężyca biała w masywie Puy de Sancy

 
„Pewnego wieczoru podupadający na zdrowiu Aleksander kazał przewieźć się na drugą stronę Eufratu do swojego letniego pałacu w Babilonie. Tam po zażyciu kąpieli w marmurowym basenie przyjął na audiencji kilku swoich generałów. Jednak podczas rozmowy nagle głos uwiązł mu w gardle. To był już trzeci atak gorączki tego dnia. Aleksander zmarł 10 czerwca 323 r. p.n.e. po 12 dniach agonii. Wielu historyków podejrzewa, że organizm macedońskiego monarchy trawiła malaria tropica, jeszcze inni doszukują się objawów otrucia. W 2010 r. badacze z Uniwersytetu w Otago w Nowej Zelandii przeanalizowali starożytny tekst „Liber de Morte Testamentoque Alexandri", który w ich opinii wskazuje, że król zmarł w wyniku spożycia ciemiężycy białej, której wyciąg alkoholowy był stosowany do zwalczania wszawicy lub łagodzenia chorób żołądkowych. I chociaż nigdy nie poznamy prawdy, to możemy się jedynie domyślać, że pośrednią przyczyną śmierci króla było jego niepohamowane pijaństwo.” rp.pl


Ciemiężyca zielona w Górach Orlickich
 

Ciemiężyca zielona to roślina słusznie kojarząca się z górami. Można ją spotkać często w najwyższych sudeckich pasmach. O wiele trudniej o spotkanie z ciemiężycą białą lub czarną. Coraz częściej z rezerwą podchodzę do stwierdzeń, że taka lub inna odmiana w Sudetach nie występuje – lepiej pisać, że do tej pory nikt takiej nie znalazł.


Ciemiężyca zielona z widokiem na Góry Krucze

„Żyszkowska w dolinie Bystrzycy Dusznickiej zidentyfikowała cztery gatunki będące pod ochroną ścisłą: ciemiężycę czarną (Veratrum nigrum L.), lilię złotogłów (Lilium martagon L.), dziewięćsiła bezłodygowego (Carlina acaulis L.) oraz zimowita jesiennego (Colchicum autumnale L.).” (Anna Paszkiewicz-Jasińska „Chronione i rzadkie gatunki roślin użytków zielonych w Sudetach”, 2015)




Ciemiężyce są roślinami okazałymi i efektownymi.



Kwitnąca ciemiężyca zielona na Lasockim Grzbiecie


„Ciemiężyce w medycynie ludowej znane są od starożytności o czym świadczy ich łacińska nazwa rodzajowa. Veratrum pochodzi bowiem od słowa „verare”, które dosłownie oznacza „mówić prawdę”. W tamtych czasach sproszkowane kłącze ciemiężycy wykorzystywano do wywoływania kichnięć, które oznaczały, że wypowiedziane wcześniej zdanie jest prawdziwe. Od kichania wywodzi się słowacka nazwa ciemiężycy, czyli kýchawica.” dominikakustosz.com

Prawda!

Nazwa najbardziej zakłamanych komunistycznych gazet …

„Cóż to jest prawda?”

„Kwiaty Sudetów. Krucza Skała i nie taki pospolity rojnik pospolity” kunstkamerasudecka.blogspot.com

„Encyklopedia sudecka. Modrzyk górski/alpejski - „mleczno–śmietankowy” przysmak krów i … niedźwiedzi” kunstkamerasudecka.blogspot.com






sobota, 4 kwietnia 2020

W Alpach Rodniańskich. Sasanka alpejska pod Pietrosulem – anomalia na szlaku

 
Wrześniowe sasanki pod Pietrosulem

Hugo Zapałowicz „Z Czarnohory do Alp Rodneńskich” …

„Zaraz na wstępie trafiłem na istny ogród alpejskich kwiatów, Szczególnie zajmującym wydal mi się gatunek małej goryczki /Gentiana nivalis/. Jest to roślinka, o jednym tylko kwiecie i niewyższa nad cal, z czego zaledwie 1/3 część przypada na korzonek i łodyżkę z drobnymi listkami, reszta zaś na kwiat. Kwiat Jest przeto sam przez się niewielki, lecz w porównaniu do reszty organów przecież dość duży. Wśród tysiąca innych znacznie większych kwiatów, zwraca on swem ciemno—lazurowem okiem odrazu uwagę na siebie.”

To fragment opisu wejścia na najwyższy szczyt Karpat Wschodnich.




Książeczkę kupiłem w drugiej połowie lat 80. Funkcjonował w owym czasie sklepik z literaturą turystyczną „w windzie” kamienicy należącej do PTTK na wrocławskim Rynku. Gdyby mi ktoś powiedział wtedy, że trzydzieści lat później będę fotografował sasankę pod Pietrosulem jakimś cyfrowym aparatem bez kliszy! (a zdjęcie wyślę przenośnym urządzeniem do Wrocławia), że Polska i Rumunia będą w NATO (w obawie przed Rosją) a nie w Układzie Warszawskim, że producenci będą musieli się starać, by klienci chcieli kupować akurat ich samochody, że jako turysta trafię na zaminowaną granicę izraelsko-jordańską … potraktowałbym go jak wariata, czy wizjonera? 






Dlatego odpowiedzialnie muszę stwierdzić, że zupełnie nie wiem, jak skończy się przygoda ludzkości z wirusem. Kto w styczniu przejmował się w Polsce jakąś epidemią?

Sasanki sfotografowane w rocznicę zamachu na World Trade Center też są jakieś dziwne. Zapałowicz, wędrując po Karpatach Wschodnich często porównywał ich roślinność do tej z Babiej Góry. 






Rok 2018 …

„Sasanka alpejska zakwitła na Babiej Górze po raz drugi tego lata. Przyrodnik z Babiogórskiego Parku Narodowego Maciej Mażul poinformował w piątek, że jest to ewenement, bo roślina kwitnie zwykle tylko raz do roku, w czerwcu. - Być może nawet eksperci mieliby trudność z określeniem, dlaczego sasanki alpejskie ponownie zakwitły. Na razie traktujemy to jako ewenement, który być może towarzyszy anomaliom klimatycznym - powiedział w piątek przyrodnik z Babiogórskiego Parku Narodowego Maciej Mażul.

Wraz z sasanką alpejską, w ogrodzie roślin babiogórskich ponownie zakwitła również sasanka słowacka. - To anomalia, które są miłe, bo te rośliny pięknie kwitną - dodał Mażul.” tvnmeteo.tvn24.pl


  Początek sierpnia w Masywie Puy de Sancy
 
Sasanki kwitną nie tylko w czerwcu. Niczym niezwykłym jest lipiec - a nawet tę, której kwitnienie obserwowałem na początku sierpnia w Owernii (Puy de Sancy) nie wiedziałbym, czy traktować jako anomalię. Jedenasty września to jednak przesada.


 "Na wschodnim krańcu Łańcucha Wyhorlacko-Gutyjskiego. „Co słonko widziało”, czyli relacja z wędrówki w stylu turystycznego, naiwnego realizmu. Część pierwsza"  kunstkamerasudecka.blogspot.com

piątek, 19 kwietnia 2019

Wędrówki architektoniczne. „Owerniański Paczków”, czyli Eglise Saint-Léger w Royat. Kościół obronny św. Ludgierza

 

„Otwory w budowli romańskiej są zamknięte od góry łukiem i są niewielkie, aby nie osłabiać wytrzymałości ściany, oraz (szczególnie w budowlach wczesnych) mają glify, czyli rozszerzenia zwiększające kąt wpadającej wiązki światła.” historiasztuki.com.pl


W kościele św. Ludgierza/Leodegara (deon.pl) w wulkanicznej Owernii też tak jest … tylko zupełnie na odwrót – rozszerzenia są do wnętrza świątyni i przypominają strzelnice budowli obronnych. 


wikipedia.org
 
 
 Na ostatnim wykładzie Kursu Przewodników Miejskich SKPS-u wspominany był niezwykły kościół obronny w Paczkowie („śląskie Carcassonne” - forum.skps.webserwer.pl). 



Royat położone jest pod wulkanicznym łańcuchem Chaîne des Puys, jak Paczków pod Górami Złotymi i Jesionikami (nawet wysokości szczytów są podobne) i jest obecnie uzdrowiskiem – podobnie, jak uzdrowiska Sudetów Wschodnich. Ale kościół jest starszy o lat kilkaset i ma początki w czasach, gdy o Paczkowie nikt nie słyszał (a to podobno my mamy uczyć Francuzów jeść widelcem …). 



Francuski kościół, choć dużo mniejszy, bardziej przypomina obronną twierdzę niż ten z Paczkowa. Zbudowany na planie krzyża łacińskiego wyposażony jest w blanki a nawet w machikuły. Nawa zamknięta jest sklepieniem kolebkowym na gurtach. 




Historia uzdrowiska sięga czasów rzymskich a kościoła / później klasztoru benedyktynów wieków VII – IX. W tych czasach o Polakach nikt nie słyszał. 



Obecną formę architektoniczną świątynia uzyskała w wiekach od XI do XIII – mnisi musieli być przygotowani na najazdy nie Tatarów lub Turków, lecz miejscowych hrabiów (np. sojusznika Anglii w wojnie z królem Francji Guya II d'Auvergne/ Guya II z Owernii). Dzwonnica zburzona podczas rewolucji została odbudowana w wieku XIX. 




Ale za to w zdobieniu kolumn krypty można się dopatrzeć jeszcze wpływów karolińskich. 


 
Przylegający do świątyni klasztor można kupić i zamienić na mieszkania – jeśli ktoś ma ochotę przy okazji zapłacić za remont i utrzymanie zabytku w zabytkowym kształcie.

niedziela, 17 czerwca 2018

Encyklopedia sudecka. Miłosna górska – śląska „wielka górska/końska sałata”

Roślina, którą spotkać łatwo – ale tylko w wyższych partiach Sudetów.

Od setek lat miała tutaj swoje ludowe, lokalne nazwy: „Großer Berglattich, Rosslattich” wikipedia.org


 books.google.pl


Czyli ... odpowiadanie przez przewodników na pytania o rośliny, których nie potrafią rozpoznać: "To jakaś górska kapusta" ma głębokie uzasadnienie historyczne.




Miłosna górska w Masywie Centralnym (Puy de Sancy)

„Miłosna górska

(Adenostyles alliariae (Gou.) Kern.) Najważniejsza roślina ziołoroślowa

Jedna z najpokaźniejszych bylin tatrzańskich (i sudeckich – od red.), dorastająca półtora metra wysokości, o liściach odziomko­wych nieraz półmetrowej średnicy, jak wielkie, płasko rozłożone, fantazyjne parasole. Piękne, różowolila kwiatostany, zbliżone budową do baldachogrona, gdy rozwiną się w pełni, tworzą ogromne bukiety po­wiewające niby kity różowych piór na szczycie wysokich łodyg. 




Miłosna górska w Wysokim Jesioniku

Miłosna lub czerniak, jak brzmi jej nazwa góralska, należy do rodziny Złożonych (Compositae). Z dość grubego kłącza wyrasta duża łodyga kwia­towa oraz kilka bardzo długoogonkowych liści odziomkowych.

Liście kształtem są okrągławo - lub trójkątnie-nerkowate, o brzegu nierówno i kończysto wcinanoząbkowanym, przy nasadzie ogonka wycięte blisko do połowy w dość wąską, podłużną zatokę.”



Miłosna górska w Wysokim Jesioniku


Podobno od tych sercowatych liści wzięła się nazwa „miłosnej”.

„Zapylania dokonują prawie wyłącznie motyle długotrąbkowe, jednak zawsze zauważyć można sporo uwijających się przy miłośnie owadów, wabionych przez jasną barwę i miodowy zapach kwiatostanów. Jeśli krzyżowe zapylenie się nie odbędzie, może wystąpić u miłosny samozapylenie.” (Cytaty: „Zielony świat Tatr”, Zofia Radwańska-Paryska, Nasza Księgarnia 1963)



Jedno z najliczniejszych (po polskiej stronie Karkonoszy) stanowisk miłosnej znajduje się w Kotle Wielkiego Stawu

„Wyróżniamy w Karkonoszach dwa zespoły ziołoroślowe: ziołorośla miłosny górskiej Adenostyletum alliariae i ziołorośla paprociowe Athyrietum alpestris z wietlicą alpejską Athyrium alpestre. Występuje tu cała gama kwitnących bylin: miłosna górska Adenostyles alliariae, modrzyk górski Mulgedium alpinum, tojad mocny Aconitum callibolrion, ciemiężyca zielona Veratrum lobelianum, goryczka trojeściowa Geniiana asclepiadea czy starzec gajowy Senecio nemorensis. Mniej zauważalne, ale charakterystyczne dla tych zespołów są też wierzbownica okółkowa Epilobium alpestre i trybulia lśniąca Anthriscus nitida. Ziołorośla zajmują najczęściej miejsca wilgotne z przepływającą wodą.” („Ścieżka przyrodnicza wokół Kotłów Małego i Wielkiego Stawu”, Roman Gramsz, Andrzej Paczos, Karkonoski Park Narodowy Jelenia Góra 2014)


Miłosna górska w Wysokim Jesioniku
 
„Płaty ziołorośli miłosny występują głównie w kotłach polodowcowych i tam osiągają największe powierzchnie. Rozwijają się wzdłuż rynien potoków, w żlebach, lejach spływowych, w otoczeniu źródlisk. Ich siedliska zasilane są wodami przepływowymi.”.(„Ekosystemy nieleśne Karkonoskiego Parku Narodowego”, Ludwik Żołnierz, Bronisław Wojtuń, Lidia Przewoźnik, Karkonoski Park Narodowy Jelenia Góra 2012)


"Encyklopedia sudecka. Modrzyk górski/alpejski - „mleczno–śmietankowy” przysmak krów i … niedźwiedzi" kunstkamerasudecka.blogspot.com

"Słonecznik (w Karkonoszach) widziany z Wrocławia" kunstkamerasudecka.blogspot.com

 

wtorek, 9 stycznia 2018

Srebrny ołtarz biskupa Jerina zostanie scalony. I o biletach do kościoła

Cyfrowa rekonstrukcja ołtarza - youtube.com

„Słynny srebrny ołtarz biskupa Jerina, zdemontowany przed oblężeniem Festung Breslau, zostanie ostatecznie scalony. W tej sprawie miasto, archidiecezja i wrocławskie Muzeum Narodowe podpiszą w czwartek list intencyjny.

Przez 350 lat był głównym ołtarzem katedry i – jak podkreśla Jacek Witecki, historyk sztuki z Muzeum Narodowego – największą ozdobą jej wnętrza oraz jednym z największych cudów artystycznych Wrocławia. Mogliśmy się o tym już przekonać, bo ołtarz częściowo zrekonstruowano na potrzeby ubiegłorocznej wystawy w Muzeum Narodowym, poświęconej arcydziełom złotnictwa z katedralnego skarbca.” wroclaw.wyborcza.pl


O sprawie pisałem jesienią zeszłego roku na stronie SKPSu (nie wiem kiedy będzie dostępna archiwalna wersja, więc temat przypomnę i nieco rozwinę).


Czy do wrocławskiej katedry powróci ołtarz biskupa Jerina? Zabytki w muzeum, czy w kościele? Moim zdaniem w kościele, ale „bilety do kościoła” są sprzeczne z jego misją

Nagrobek fundatora …

„Nowoczesna technologia w służbie kultury. Konserwator zabytków posługuje się we Wrocławiu już nie gliną i gipsem, ale trójwymiarową drukarką laserową. Wszystko po to, by odtworzyć zniszczony w czasie II wojny światowej XVI-wieczny nagrobek biskupa Andreasa Jerina w katedrze na Ostrowie Tumskim.” wroclaw.tvp.pl

„Słynny ołtarz biskupa Jerina, który 350 lat był skarbem katedry, zostanie scalony i odrestaurowany. Gdyby wrócił na miejsce, ślad II wojny światowej zostałby zatarty. (…)

– Kilka pokoleń wrocławian zna tylko późnogotycki ołtarz z kościoła lubińskiego, który trafił do katedry po jej odbudowie, dlatego zmiana nie jest taka prosta. Ale możliwa. I pożądana dla Wrocławia, bo ołtarz ufundowany przez Andreasa Jerina jest niezwykły i ma niezwykłą historię.” wroclaw.wyborcza.pl


Przekazywanie zabytków z muzeów do kościołów budzi opory części społeczeństwa (a demokracja to nie dyktatura większości, więc należy wysłuchiwać różnych opinii) …

„Ksiądz Stanisław Bogdanowicz, proboszcz Bazyliki Mariańskiej w Gdańsku, od niemal ćwierćwiecza walczy o odzyskanie obiektów, które kiedyś tu się znajdowały. W czasie jego 22-letniej kadencji do bazyliki wróciło ok. 150 obiektów (m.in. obraz Boga Ojca z XV w.), o kolejne od dawna toczy spór z dyrektorami muzeów, zwłaszcza z Ferdynandem Ruszczycem, dyrektorem Muzeum Narodowego w Warszawie.” tygodnikprzeglad.pl



 

Ilustracja dolny-slask.org.pl
 
Moim zdaniem potrzebny jest jakiś kompromis, ale niektóre dzieła sztuki (także świeckiej) powstawały „pod konkretne wnętrza”. Zupełnie inaczej odbiera się np. ołtarz w muzealnej salce a inaczej w świątyni. To nie „portret damy”, który może wisieć tu albo tam.

Na wyżej wspomnianą niechęć pracują często sami biskupi i proboszczowie …

„Z biletem do kościoła

(...)

Problem opłat w kościołach jest zresztą znacznie poważniejszy. Choć w Polsce na razie ledwie dostrzegalny. Wie o tym, każdy turysta, który podróżował po Włoszech, Hiszpanii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Wejście do katedry w Sewilli dla zwiedzających to wydatek ok. 30 zł, ale już do opactwa Westminsterskiego i katedry św. Pawła w Londynie - ok. 80 zł.” warszawa.gosc.pl

Ten problem zaczyna być zauważalny jednak także w Polsce.

To „lewacy” robią z kościołów muzea?

Od wieków wiadomo, że największym problemem Kościoła nie są jego wrogowie ale sami „ludzie Kościoła”.

A gdyby choć jeden z tych, którzy nie chcą kupować „biletów do kościoła” wszedł i się nawrócił?

A jak nie zapłaci, to wyprowadzać z kościoła siłą?”


 

Życie pisze ciąg dalszy.
W tej strasznej Francji …

„Burza polemik wokół kontrowersyjnego projektu francuskiego rządu, który rozważa wprowadzenie płatnych wejściówek do zabytkowych katedr. Protestuje m.in. Konferencja Biskupów Francji, organizacje katolickie i liderzy prawicowej opozycji.” rmf24.pl
 
A w Polsce? 



parafiastrzelno.pl

bazylikamariacka.gdansk.pl

itd.

Jak to było z tą belką w oku?

„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?” 




La Chaise-Dieu

Liczba zabytkowych świątyń we Francji jest ogromna. W przeciwieństwie do liczby wiernych.

Być może to wina tylko wiernych.

Rozwiązanie pośrednie i najbardziej uczciwe?

„(…) wstęp do kościoła w celach liturgicznych i dla osób prywatnych jest bezpłatny
Grupy przybywające z przewodnikiem zobowiązane są do opłaty usług przewodnickich, która to opłata wynosi brutto 5.000 Ft od przewodnika prowadzącgo grupę (10-50 osób).” bazilika-esztergom.hu

środa, 29 listopada 2017

„Vox populi, vox Dei”? Górale obronili Burdele, mieszkańcy Ściegien ich nie obronili. Czy jest jakieś patriotyczno – historyczne uzasadnienie dla nazwy „Ścięgny”? Bo jeśli już, to powinno być ... „Ścięgna”

Motto nr 1

 

 Zwłaszcza, gdy lud nie czyta książek.


Motto nr 2




„Tytułowa stegna to po kaszubsku ścieżka, droga.” kaszubskaksiazka.pl


Motto nr 3 – bywa, że „Vox populi ...”

"(...) w Clermont-Ferrand, stanąwszy pod kościołem Notre-Dame du Port."





„Kamienne figury wypełniające tympanon portalu romańskiego były kalekie. Dłuta i młoty cnotliwych czcicieli Rozumu pozbawiały je głów. Liczne książki opisują pożałowania godny stan, w jakim paryska Notre-Dame wyszła z doby Wielkiej Rewolucji. Przypominają o pomyłce, polegającej na uznaniu rzędu figur nad głównym wejściem za wizerunki tyranów, czyli królów Francji. Zasługiwały one oczywiście na ściągniecie z wysokości przy pomocy lin i na utopienie w Sekwanie. Rany stołecznej katedry, rozsławionej przez Wiktora Hugo, zaleczył w XIX stuleciu Viol-let-le-Duc. Prowincja po dziś dzień prezentuje kikuty, szczerby, świadectwa obłędu. Tak się do nich przywyka, że zaskoczenie stanowi czasem widok rzeźb całych, głów posągowych pozostawionych na właściwych miejscach. Około jednej trzeciej zabytków sztuki przepadło lub ucierpiało w czasach, o których się tutaj rozprawia.”

Cytat z: Paweł Jasienica „Rozważania o wojnie domowej”. skps.wroclaw.pl

Te straszne elity ...

 


W Beskidach …

„Burdele to jednoznacznie kojarząca się nazwa jednego z przysiółków miejscowości Zawoja w woj. małopolskim. W ubiegłym roku część mieszkańców złożyła wniosek o zmianę nazwy. Okazało się, że większość chce jej zachowania. (…)

Prawdopodobnie nazwa Burdele wzięła się od słowa Burdyle (z wołoskiego – od red.), które oznaczało zagrody dla owiec.” zywiec.naszemiasto.pl

Pod Karkonoszami …

„Mieszkańcy wsi Ściegny na rogatkach Karpacza chcą oficjalnej zmiany nazwy miejscowości. Od lat mają bowiem problem z ogonkiem, który w latach 50. ubiegłego wieku, jakiś niefrasobliwy urzędnik dołożył do literki „e” w nazwie. (…)

Jerzy Pokój tłumaczy, że używa pisowni przez “e”, ponieważ na kursach przewodników sudeckich uczono go, że nazwa wsi nie pochodzi od ścięgna, tylko od ściegien.

- Guru przewodników Tadeusz Steć wyjaśniał kursantom, że ściegny to staropolska nazwa ścieżek. Strasznie irytowało go przekręcanie tej nazwy – mówi Andrzej Mateusiak, przewodnik sudecki i prezes okręgu PTTK. - (…)

W konsultacjach społecznych w Ściegnach wzięło udział 30 osób (tłumy!!! - od red.). Wszyscy byli za zmianą nazwy na Ścięgny.” jeleniagora.naszemiasto.pl

„Oprócz kurzaków i drwali dziką i porośniętą lasami okolicę odwiedzali myśliwi i poszukiwacze drogocennych kamieni – Walonowie. Jako, że nie było jeszcze bitych dróg, poruszano się po wydeptanych ścieżkach – stąd prawdopodobnie pochodzi pierwsza, słowiańska nazwa osady – Ściegi, czyli ścieżki. Ściegi były pierwszą obok Miłkowa osadą pod Śnieżką.” podgorzyn.eu


" ściegna, ściegno - path, ścieżka", "stegna, stegno - path, ścieżka" POLSKI PRZEWODNIK TOPONIMICZNY DLA REDAKTORÓW MAP I INNYCH UŻYTKOWNIKÓW


Tadeusz Rospond napisał :"Przez pomieszanie już prasłowiańskich jerów ь X ъ mamy oboczne formy stpol. ściegna < *stьgna // stegna < *stъgna, por. zdrobniałe ścieżka, ale dial. stecka, stpol. stdza" Polskie Forum Językotwórców

Może za kilkadziesiąt lat powstanie jakieś nowopolskie uzasadnienie … np. w czasach głodu mieszkańcy żywili się lokalną potrawą ze ścięgien, albo minister szedł na Śnieżkę i naderwał ścięgna, lub też ścięgnął wirusa na smartfona.

„Projekt rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ustalenia, zmiany i zniesienia urzędowych nazw niektórych miejscowości oraz obiektów fizjograficznych” bip.mswia.gov.pl

czwartek, 8 sierpnia 2013

Pierwsza od milionów lat? erupcja wulkanu w Sudetach. Kontrolowana!



„Pierwsza w Polsce stała makieta wulkanu wyposażona w system symulujący erupcje zostanie zaprezentowana 14 sierpnia w rejonie Pogórza Kaczawskiego - poinformował PAP Instytut Nauk Geologicznych UJ. Akcja odbędzie się 14 sierpnia w Wilkowie-Osiedlu koło Złotoryi, w rejonie Pogórza Kaczawskiego, nazywanego "krainą wygasłych wulkanów". Południowa część pogórza zbudowana jest ze skał wulkanicznych, powstałych wskutek dawnej aktywności wulkanicznej regionu.



Przedsięwzięcie narodziło się z inicjatywy wspierającej młodzież Fundacji "ANIMUS" we współpracy z Instytutem Nauk Geologicznych UJ. Będzie to pierwsza w Polsce próba ustanowienia rekordu w stworzeniu najwyższego aktywnego wulkanu - poinformowała PAP Agata Jurkowska, geolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, laureatka konkursu "Popularyzator nauki" z 2011 roku.



Wszyscy chętni będą mogli wziąć udział w akcji budowania z gliny makiety stożka wulkanicznego o wysokości ponad 160 centymetrów i szerokości powyżej 2 metrów. W środku znajdzie się opracowany w Instytucie Nauk Geologicznych UJ system umożliwiający symulację erupcji wulkanu.” naukawpolsce.pap.pl





Na zdjęciu słynny, podwójny krater wulkanu Puy de Côme (tutaj) z Owernii (fot. Mrozen).