Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przewodnik Sudecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przewodnik Sudecki. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 sierpnia 2019

Niezwykle smutna, okrągła rocznica - „Skutki paktu Ribbentrop-Mołotow odczuwamy do dzisiaj”. Drobny, zagubiony w lesie kaszubski pomniczek

Żyjemy w kraju, który ma zaledwie 80 lat własnej historii? 



„Polska dla Polaków” około roku 1900 (autorem pierwszej, nowoczesnej polskiej encyklopedii był polski Żyd) … wikipedia.org

Kształtowana naturalnie przez 1000 lat wędrówek ludów mapa została przerysowana decyzją dwóch skromnych polityków (nie myśleli o własnym bogactwie, ale o pomyślności Niemców i Rosjan … Hitler nie był Niemcem a Stalin Rosjaninem – taki zbieg okoliczności) jednym podpisem.



 

Hmm ... gdyby nie Ribbentrop i Mołotow mnie - produktu wielkopolsko - kaszubsko - podkarpackiego (docelowo podsudeckiego) - zapewne by nie było ...


„O odczuwalnych do dzisiaj skutkach paktu Ribbentrop - Mołotow i rosyjskiej propagandzie - mówi Rafał Rogulski, dyrektor warszawskiego sekretariatu Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność.” rp.pl




Kraj, który powstał w roku 1945 był czymś zupełnie innym niż ten z roku 1795, 1918 i 1939.


Czasami jeden pomniczek w lesie (na dawnym pograniczu II RP i III Rzeszy) mówi więcej o historii Europy niż tomy napisane przez naukowców, bo jest wyrazem „nieskażonej” świadomości człowieka żyjącego w danym miejscu i krajobrazie kulturowym od pokoleń.

Jeśli dla niektórych Kaszubi to nie prawdziwi Polacy … to dlaczego korytarz z roku 1939 był „polski”? 




Głupota "niezależnych narodów" i nacjonalizm, to jeden ze skutków paktu Ribbentrop-Mołotow, a ofiary tej głupoty nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są wytworami polityków sprzed lat osiemdziesięciu. 


Susze, pożary i powodzie pokazują iluzję bycia "niezależnymi narodami" na tym sporym, ale jednak tylko drobnym kawałku kosmicznej skały.

Kaszubsko - podkarpackość zapewnia mi - na razie - bycie prawdziwym Polakiem (byłem ostatnio podczas zbierania podpisów do senatu przy św. Brygidzie w Gdańsku - św. Brygida była z tej okropnej, liberalnej Szwecji?! - i wysłuchałem tyrady o "prawdziwych Polakach") niezależnie czy u władzy PO, czy PiS! 


Zdanie dość złożone i pogmatwane?
Pasuje do tematu.

poniedziałek, 4 marca 2019

Maszkaron (maszkarony?) z głównych drzwi wrocławskiej katedry. W Europie może konkurować pod względem popularności z Nepomucenem – ale nie w Polsce. Bo prawie nikt nie zwraca na niego tutaj uwagi? „Zielony człowiek”. Tylko w jednym z najstarszych kościołów Pragi jest ich ośmiu? Część druga



Typowemu "zielonemu człowiekowi" liściaste gałęzie wyrastają z ust - nie tak, jak przy wejściu do najważniejszego kościoła na Śląsku.



"Średniowieczna ekologia. Maska „zielonego człowieka” z Kutnej Hory. Pierwowzór karkonoskiego Ducha Gór? Część pierwsza"  kunstkamerasudecka.blogspot.com

Pewien Czech (w Czechach "zielony człowiek" jest bardziej rozpoznawalny niż w Polsce) uważa, że znane od stuleci w Europie przedstawienie „zielonego człowieka” ma początek na historycznym pograniczu Izraela i Jordanii (w miejscu opisywanym w Polsce przez np. „Tygodnik Prudnicki” … czyli, pewnie powszechnie znanym).




Pod kościołem "svatého Haštala" w Pradze byłem tylko raz, a w środku ani razu. Więc ... nie wiem na pewno, czy w tej świątyni (jednej z najstarszych w Pradze) jest aż ośmiu średniowiecznych "zielonych ludzi" wykutych w kamieniu, ale tak "piszą w książkach". Ilu katolików w Polsce zna świętego Castulusa? 



Jeden "Zielony Człowiek"? 


„(…) natomiast twarz wyrzeźbiona ponad tą scena przedstawia twarz Zielonego Człowieka (występującego w mitologii Celtów, Babilończyków i Hindusów). U Celtów był personifikacją boga płodności i natury - Cernunnosa. Za W. Chądzyński ''Tajemnice Wrocławskiej Katedry i Ostrowa Tumskiego'' polska-org.pl








A może jest ich trzech?

Czy to naprawdę „symbol zła”?


„Drzwi wrocławskiej katedry (…) Maszkaron umieszczony powyżej, wypełniając półkole, wieńczy furtę i budzi zaciekawienie. Ten element zdobniczy w postaci twarzy, w której brodzie i włosach wyrastają liście, występuje powszechnie w sztuce antycznej, średniowiecznej i nowożytnej. Pośród ornamentów drzwi katedralnych odnajdziemy więcej tych zaskakujących form. Maska jest tu symbolem negatywnym. Jako rekwizyt antycznego teatru była uważana przez chrześcijan za czynnik szkodliwy, fikcję. W sztuce nowożytnej jest symbolem obłudy i chaosu. Może stanowić ostrzeżenie dla tego, kto wchodzi do wnętrza, by porzucił wszelkie pozory, fałsz i nieuporządkowanie. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy człowiek rozpozna swoje maski i świadomie zrezygnuje z iluzji, przyjmując prawdę, co wiąże się z duchową walką.” nowezycie.archidiecezja.wroc.pl

Hmm … być może natura (oraz jej historia) jest wzorcem chaosu, a cywilizacja wzorem przewidywalności i porządku.

Trudno to uzasadnić nawet posługując się wyłącznie Biblią.

„Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las”?

Wielka Polska Mieszka i Chrobrego (ciekawe, czy w podgrodziach były manifestacje nacjonalistów i narodowców?) jest młodsza (i mniej trwała?) niż jakieś „prymitywne” drzewo??? z „prymitywnego” Bliskiego Wschodu?


"Ogród Oliwny w Lubaniu. Czy drzewa oliwne z Getsemani to najstarsze rośliny liściaste świata" kunstkamerasudecka.blogspot.com


Ciąg dalszy nastąpi.




niedziela, 11 sierpnia 2013

Dlaczego na sudeckie „święto ludzi gór” oficjele przybywają samochodami i dlaczego Wawrzyniec ma być lepszym patronem od Bernarda?

„Nowy prezydent Czech Miloš Zeman weźmie udział w dorocznej pielgrzymce na Śnieżkę, najwyższą górę w Czechach. Tym samym podtrzyma tradycję swych poprzedników, co wcale nie było oczywiste, wziąwszy pod uwagę dość niejednoznaczny stosunek Zemana do chrześcijańskiej tradycji swego kraju.

Celem pielgrzymki jest kaplica św. Wawrzyńca, patrona czeskich gór, a w szczególności Karkonoszy. Odbędzie się ona 10 sierpnia w liturgiczne wspomnienie świętego. Mszę odprawi czeski prymas kard. Dominik Duka.

Pielgrzymka na graniczną Śnieżkę niejednokrotnie bywała okazją do nieoficjalnych spotkań prezydentów Polski i Czech. W tegorocznej pielgrzymce weźmie również udział były czeski prezydent Václav Klaus. Zapowiedział to już przed rokiem, kiedy po raz ostatni pielgrzymował jako prezydent. W odróżnieniu od Zemana, który na szczyt wjedzie samochodem, Klaus, jak zwykle, przyjdzie pieszo, ze swymi wnukami.” pl.radiovaticana.va






Myślę, że dobrym porównaniem dla wjeżdżania samochodem na Śnieżkę z okazji sudeckiego „święta ludzi gór” jest wizyta VIPa na zlocie wegetarian i spożycie przez niego - na uroczystym obiedzie - tradycyjnego schabowego.

No, ale jak zagorzały ateista ...

„Prezydent Zeman zaskoczył wszystkich kończąc przemówienie krótką modlitwą, jest bowiem zagorzałym ateistą. Po ceremonii przemawiał także w katedrze św. Wita, gdzie odwołał się do postaci Karola IV Luksemburskiego. Złożył kwiaty przy grobie świętego Wacława i wysłuchał modlitwy za ojczyznę, którą poprowadził arcybiskup ołomuniecki- Jan Graubner.” novinka.pl

… „pielgrzymuje”, to pewnie samochodem. 


Nie on jeden. 


(Dygresja ...
Ciekawe czy Papieże: JP II i Franciszek wybraliby samochody???)

Wybory wygrał z arystokratą, więc spotkanie z pamiątkami po Królestwie Czech musiał mocno przeżyć. youtube.com

Heydrich nie przeżył.

„Reinhard Heydrich przybył do Pragi 27 września 1941 roku. Niedawno został przez Hitlera mianowany protektorem Czech i Moraw. Rezydujący wciąż na Hradczanach marionetkowy prezydent Emil Hácha oprowadzał go po salach zamku. Esesman rozkazał pokazać regalia królów czeskich. Kiedy je przyniesiono, włożył na głowę świętą koronę Przemyślidów. Legenda głosiła, że każdy, kto dokona takiego świętokradztwa, umrze nim minie rok.” skps.wroclaw.pl

Prezydentowi Czech życzę zdrowia.

Na „sudeckiego” Wawrzyńca, jako "patrona ludzi gór" (Wawrzyniec – jako osoba – nie miał nic wspólnego z górami) niektórzy ludzie gór spoglądają chyba z lekkim dystansem i zdecydowanie wybierają Bernarda z Aosty. skps.wroclaw.pl

„10 sierpnia 1681 roku w rocznicę śmierci św. Wawrzyńca postawiono na Śnieżce kaplicę jemu poświęconą. W roku 1981, w 300-lecie wydarzenia zgromadzeni na Śnieżce ratownicy i przewodnicy obrali go za patrona. - Święty Wawrzyniec łączy narody, bo przybywają tam i Polacy, i Niemcy, i Czesi. Natomiast, gdyby zastanowić się kto powinien być patronem ratowników, to oczywiście św. Bernard z Aosty. Niesamowita postać - opowiada Monika Rogozińska, dziennikarka, podróżniczka i ratowniczka górska.”

Audycję na ten temat przygotowało polskieradio.pl


Fot. (góra, na którą niektórzy udający się na "święto ludzi gór" nie są w stanie wejść na piechotę) Mrozen.